Gołębie kontra mieszkańcy. Coraz większy problem w mieście
Kłopot z tymi ptakami w Polsce jest powszechny, zwłaszcza w dużych miastach, ale nie tylko. Mieszkańcy Tomaszowa skarżą się na brudzenie przez gołębie balkonów i parapetów. Ich odchody niszczą też elewacje zabytków i innych obiektów.
Problem dotyczy zarówno przestrzeni publicznej, jak i prywatnej. Gołębie miejskie gnieżdżą się na balkonach, gzymsach, parapetach i strychach, powodując hałas oraz niszcząc elewacje budynków kwaśnymi odchodami. Taka sytuacja jest też w Tomaszowie. Dotyka głównie mieszkańców bloków. – Mieszkam sama, przez większość dnia mnie nie ma, bo pracuję. Gdy wracam do domu, od razu zaglądam na balkon, czy gołębie nie uwiły sobie w tym czasie gniazda. Wciąż znajduję małe patyczki, a poręcze i podłoga są zabrudzone – mówi pani Anna, mieszkanka osiedla Wyzwolenie w Tomaszowie. Gdy dopuści się do założenia przez ptaki gniazda na balkonie, ma się problem. Z ptasich odchodów kafelki czy inne nawierzchnie bardzo ciężko domyć. Mieszkańcy zakładają w oknach różne odstraszacze i siatki. Ale są też tacy, którzy je dokarmiają, wyrzucają przez balkon chleb i inne pożywienie, denerwując sąsiadów.







