O "burzy przed Walnym Zgromadzeniem SM Przodownik" rozmawiamy z Janem Nowakowskim – prezesem zarządu spółdzielni.
TIT: – W tzw. przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się nie poparte faktami informacje o stanie spółdzielni…
Jan Nowakowski: – Wiemy o tym. Dlatego prowadzimy i będziemy kontynuować zakrojoną na szeroką skalę akcję informacyjną, w której przedstawiamy obecną sytuację ekonomiczną, organizacyjną i prawną spółdzielni. Pokazujemy również wyniki naszej działalności, aby każdy mógł zobaczyć efekty pracy zarządu na przestrzeni ostatnich pięciu i więcej lat. Dane te udostępniamy w cyklu artykułów w TiT, na stronie internetowej SM "Przodownik" oraz planujemy ich prezentację w audycjach radiowych i programach lokalnej telewizji kablowej. Chcemy pokazać rzeczywisty obraz spółdzielni, oparty na zweryfikowanych przez biegłych rewidentów danych finansowych, a tym samym zminimalizować wpływ dezinformacji, rozpowszechnianej przez grupę osób zainteresowanych przejęciem władzy w "Przodowniku".
– Czy nadal twa akcja tworzenia „jednomiesięcznych spółdzielców”?
– Tak, ale w trosce o naszych wieloletnich członków Zarząd Spółdzielni w dniu 27 maja br. podjął decyzję o odmowie przyjęcia w poczet członków trzech kolejnych osób posiadających jedynie ułamkową część lokalu mieszkalnego. Chcę jasno poinformować wszystkich zainteresowanych zdobyciem członkostwa wyłącznie w celu udziału w Walnym Zgromadzeniu – będziemy konsekwentnie odmawiać przyjęcia, z pełną świadomością możliwych dalszych etapów postępowania sądowego. Równolegle konsultujemy możliwość powiadomienia właściwych instytucji o sprzedaży pozornej, ułamkowej części lokalu mieszkalnego lub garażu z drastycznie zaniżoną ceną zakupu.
– Z tego, co wiemy, sytuacja przed Walnym Zgromadzeniem w "Przodowniku" to już nie tylko problem lokalny…
– Okazało się, że nikt obecnie nie pamięta, aby taka sytuacja zdarzyła się w dotychczasowej historii spółdzielni mieszkaniowych. 28 maja br. Zarząd Spółdzielni spotkał się z władzami Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP w Warszawie. Przedmiotem spotkania było ustalenie zasad udziału przedstawiciela Związku jako obserwatora na naszym Walnym Zgromadzeniu, ocena prawna przygotowanych przez nas materiałów na Walne oraz omówienie działań grupy planującej przejęcie władzy w spółdzielni, ze szczególnym uwzględnieniem tzw. "jednomiesięcznych członków" z ułamkową częścią garażu lub mieszkania. Niewykluczone, że nasza sytuacja stanie się przyczynkiem do inicjatywy ustawodawczej w tym zakresie.
Kolejnym działaniem, które ma zabezpieczyć spółdzielnię przed tzw. niekontrolowanym, wrogim przejęciem, są proponowane przez nas zmiany w statucie, które – mamy nadzieję – członkowie zatwierdzą na najbliższym Walnym Zgromadzeniu. Obecny statut nie był tworzony z myślą o nieuczciwych praktykach osób wykorzystujących przepisy prawa wyłącznie dla własnych partykularnych interesów, w tym przede wszystkim dla przejęcia władzy w spółdzielni.
W praktyce Rada Nadzorcza zawsze stała na stanowisku, że prezesa zarządu należy wybierać w drodze otwartego konkursu, a wszyscy członkowie zarządu powinni posiadać wyższe wykształcenie, niezbędne licencje zawodowe, stosowne uprawnienia oraz doświadczenie odpowiadające zakresowi ich odpowiedzialności. Obecne zapisy statutu nie gwarantują tego wprost, dlatego proponujemy ich zmianę.
Dla pełnej jasności podkreślam, że wysokie wymagania, które proponujemy wprowadzić do statutu, są spełniane przez wszystkich obecnych członków zarządu. W poprzednim artykule wskazałem kwalifikacje moich zastępców, natomiast w odniesieniu do mojej osoby – jestem absolwentem dwóch uczelni wyższych (Politechniki Łódzkiej oraz Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie), posiadam dwie licencje państwowe: zarządcy nieruchomości i pośrednika w obrocie nieruchomościami, a także szereg innych dyplomów i uprawnień zdobytych w trakcie pracy zawodowej. Wymagając od innych – wymagamy również od siebie.
Proponowane zmiany w statucie mają zapewnić ciągłość wysokich kwalifikacji wszystkich przyszłych członków zarządu, a tym samym profesjonalne zarządzanie spółdzielnią i majątkiem naszych członków.
Istotną nową regulacją w statucie jest również propozycja, aby członkami Rady Nadzorczej mogły być wyłącznie osoby posiadające nieprzerwany, co najmniej dwuletni staż członkowski w spółdzielni. Pozwoli to wyeliminować przypadki kandydowania osób, które uzyskały członkostwo bezpośrednio przed Walnym Zgromadzeniem, nie posiadając elementarnej wiedzy o spółdzielczości.
– Nasz poprzedni wywiad wywołał lawinę komentarzy. Najczęściej pojawiało się pytanie o nazwiska osób, które chcą przejąć władzę w "Przodowniku".
– Niech to będzie rodzajem odpowiedzi. Chciałbym zaprezentować przykładową formę agitacji na rzecz jednego z kandydatów na prezesa zarządu, przedstawiając fragment listy poparcia. Znajdują się na niej nazwiska członków spółdzielni wraz z numerami członkowskimi, a z pozyskanych informacji wynika, że za zmobilizowanie 15 osób na Walne, które będą głosowały zgodnie z wytycznymi zorganizowanej grupy, można było otrzymać nawet propozycję pracy.
Lista ta (dostarczona przez anonimową osobę) pojawiła się na dwa tygodnie przed oficjalnym ogłoszeniem terminu Walnego Zgromadzenia, zawiera datę i godzinę rozpoczęcia oraz przewidywany czas trwania obrad. Oznacza to, że jeden z naszych pracowników, łamiąc zasady lojalności i zaufania, przekazał na zewnątrz informacje, które były jeszcze w trakcie uzgodnień, a oficjalnie zostały podane do publicznej wiadomości dopiero 1 czerwca br.
Rozmawiał: Andrzej Kucharczyk
czytaj również: https://www.tomaszow-tit.pl/darmowy-slider/19435-wytwornia-jednomiesiecznych-spoldzielcow




Komentarze