Czar dawnych studniówek
Bale maturalne kilkadziesiąt lat temu miały swój urok. Odbywały się przeważnie w szkołach, młodzież ubrana była skromnie, sale dekorowała samodzielnie. Zawsze był piękny polonez, wzruszenie i zabawa wspominana przez lata. A jak swoje studniówki zapamiętali Tomaszowianie?
Te sprzed lat i te dzisiejsze to zupełnie inna bajka. Dawniej studniówki były znacznie skromniejsze, zwłaszcza w czasach PRL-u, ale miały swój urok. Maturzyści bawili się w salach gimnastycznych, stołówkach, świetlicach szkolnych, a organizacja zależała od uczniów i rodziców. Dziś bale też organizują rodzice, ale w restauracjach, gdzie słono się płaci. Wynajmowane są osoby do strojenia sal, zrobienia tzw. ścianek do zdjęć, bywa, że są fotobudki i inne kosztowne niespodzianki. Kiedyś wystarczył szary papier, kolorowa bibuła, balony, siatka maskująca i... kreatywność, by sala gimnastyczna zmieniła się w zamek, kosmiczne przestworza, dno morza czy dżunglę.

Jak co roku wpłynęło do nas bardzo dużo prawidłowych rozwiązań, za co serdecznie DZIĘKUJEMY!



