Ciąg pieszo-rowerowy prowadzący do Grot Nagórzyckich jest oświetlony lepiej niż niejedna ulica w centrum miasta. Jak się jednak okazuje, nie na całej długości. Rowerzyści wracający ścieżką do Tomaszowa w pewnym momencie wpadają w ciemności.
2,5-kilometrowy odcinek ścieżki wzdłuż ul. Jana Pawła II w stronę Podziemnej Trasy Turystycznej Groty Nagórzyckie jest jednym z ulubionych miejsc aktywnego wypoczynku Tomaszowian. Korzystają z niej nie tylko rowerzyści, ale również biegacze, miłośnicy nordic walkingu i spacerowicze. Kilka lat temu trasa przeszła lifting. Nawierzchnia została naprawiona poprzez wykonanie warstwy wyrównawczej i ścieralnej. Zamontowano nowe barierki bezpieczeństwa, postawiono stojaki na rowery, kosze na śmieci i ławki. Wykonano nowe oznakowanie i zregenerowano zieleń wzdłuż drogi. W drugim etapie prac wzdłuż ścieżki ustawiono lampy. Prace pochłonęły ponad 830 tys. zł.
– Lampy są tak gęsto, że droga dla rowerzystów jest lepiej oświetlona niż równoległa dla samochodów. Myślę, że z tą modernizacją to była gruba przesada. Wystarczyło trochę poprawić nawierzchnię, zawiesić parę lamp i by wystarczyło. Lepiej było wydać ten pieniądze na wydłużenie ścieżki w kierunku zalewu albo inną inwestycję drogową – twierdzi jeden z mieszkańców.
Z kolei inny z naszych czytelników i użytkowników tej ścieżki zwraca uwagę na brak oświetlenia na ul. Jana Pawła II – od zbiegu z ul. Wierzbową niemal do skrzyżowania z ul. Józefowską. – Na tym nieoświetlonym odcinku przebiega ruchliwa droga, ścieżka rowerowa i chodniki po obu stronach ulicy. Są trzy przejścia dla pieszych, w tym jedno przez przecznicę ul. Różanej i dwa przez ul. Jana Pawła II. Są też dwa skrzyżowania, w tym z ul. Podleśną, i kilka wjazdów do posesji. To wiele miejsc, w których występują zagrożenia – zauważa nasz rozmówca.
Rzeczywiście lampy stoją tylko przy skrzyżowaniach. To oznacza, że po zmroku kierowcy, piesi i rowerzyści muszą przemieszczać się kilkusetmetrowym odcinkiem w ciemnościach. – Obowiązkiem prawnym miasta jest oświetlać takie miejsca. Czy potrzeba nieszczęścia, żeby w tej kwestii coś się zmieniło? – pyta nasz czytelnik.
ag



Komentarze