Zimą zwierzęta łatwo nie mają
Dawno nie było tak siarczystych mrozów jak w ostatnich tygodniach. Wiele zwierząt jest zagrożonych wychłodzeniem czy nawet zamarznięciem. Na szczęście Tomaszowianie reagują. – Od początku roku, ze względu na niskie temperatury, odnotowaliśmy więcej zgłoszeń dotyczących bezdomnych zwierząt – mówi Jakub Zięba, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.
Sięgające minus 20 stopni Celsjusza temperatury dokuczają wszystkim. Ludziom czasem ciężko w taką pogodę funkcjonować, pracować, zapewnić w domu odpowiednią temperaturę, bo opał jest drogi. Zwierzęta też potrzebują pomocy i ochrony. Niestety nie zawsze ją otrzymują. Niedawno wieloma osobami wstrząsnęła historia suczki, zwanej Śnieżynką, która została znaleziona w zaspie przy torach kolejowych w Wielbarku. Była tak wyziębiona, że pomimo pomocy nie przeżyła. Takich przypadków było z pewnością więcej, nie każdy został zauważony. Na szczęście w Tomaszowie ludzie reagują na krzywdę bezpańskich czworonogów. – Dzięki tej czujności nie odnotowaliśmy przypadków, w których zwierzęciu groziłoby zamarznięcie na ulicy – mówi Jakub Zięba. Wielu właścicieli na czas mrozów zabiera podwórkowe psy czy koty do domów, inni dodatkowo zabezpieczają i ocieplają kojce i budy.



W minionym tygodniu na tomaszowskich drogach było wyjątkowo spokojnie. Doszło tylko do kilku kolizji.

