Paliły się auta i opony
Tej samej nocy, w odstępnie kilkudziesięciu minut, doszło do dwóch pożarów samochodów. W Gaju (gm. Żelechlinek) w ogniu stanął "elektryk". Prawdopodobnie doszło do samozapłonu. Natomiast wszystko wskazuje na to, że ktoś podpalił dwie osobówki stojące na parkingu przy ul. Czołgistów w Tomaszowie.
W niedzielę, 12 lipca około godz. 23.30 wpłynęło zgłoszenie o pożarze wolnostojącego garażu w Gaju. Na miejsce zadysponowano zastęp z JRG z Tomaszowa oraz OSP z: Gutkowic, Żelechlinka, Czerniewic i Lubochni. Na miejscu okazało się, że sytuacja jest poważna. – Po dojeździe pierwszego zastępu straży potwierdzono informacje o rozwiniętym pożarze. Z pobliskiego budynku mieszkalnego ewakuowały się trzy osoby, jeszcze przed przybyciem zastępów. Nikt nie ucierpiał. Działania straży polegały na ugaszeniu pożaru, a następnie chłodzeniu obudowy akumulatorów w pojeździe do czasu osiągnięcia samoczynnego spadku temperatury – relacjonuje kpt. Artur Malinowski, rzecznik tomaszowskich strażaków.


11 lipca około godz. 1.30 na strasie S8 w Kolonii Zawada 52-letnia kobieta kierująca Toyotą straciła panowanie nad pojazdem i wjechał w barierki energochłonne. Na szczęście nic poważnego jej się nie stało. Okazało się jednak, że była w stanie nietrzeźwości. Wydmuchała 1,9 promila alkoholu.


