Może nie całe. Jednak pojawi się tam 2,5-kilometrowe ogrodzenie, które ma uniemożliwić przypadkowe wejście na stare laguny przy dawnej wistomowskiej oczyszczalni ścieków. Podobny, choć nieco krótszy, płot ogrodzi teren powistomowskiego wysypiska przy ul. Piaskowej.
W Tomaszowie od lat mamy kilka tykających pod ziemią bomb ekologicznych. Jedną z nich jest składowisko odpadów niebezpiecznych po dawnych zakładach "Wistom". W 2020 roku Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport o zagrożeniach ze strony składowisk pozakładowych na terenie województwa łódzkiego. Stwierdzono przedostawanie się toksycznych substancji do wód powierzchniowych i podziemnych, hałdy niezabezpieczonego azbestu, nieskuteczny nadzór, a w wielu przypadkach brak współpracy między administracją rządową i samorządową. Składowisko odpadów poprodukcyjnych ZWCh "Wistom" przy ul. Piaskowej 157 powstało około 1950 r. Pierwotnie składowano je na niezabezpieczonym gruncie, o niekorzystnych warunkach hydrogeologicznych, z płytko występującymi wodami gruntowymi. W złożu odpadów powstały zapadliska. W wyniku takiej eksploatacji teren został silnie zdewastowany.
W latach 1991–1996 składowisko zmodernizowano, uszczelniono i ogrodzono. Na dnie ułożono drenaż wprowadzony do zbiornika bezodpływowego. Odciek ze zbiornika wywożony był do oczyszczalni zakładowej. Dla zmodernizowanego składowiska przewidywano okres eksploatacji na 10 lat.
- Raport NIK
Kontrolę wysypiska przeprowadzili przed trzema laty inspektorzy NIK. Wynika z niej, że w trakcie funkcjonowania składowiska przy ul. Piaskowej zdeponowano tam 110.000 ton odpadów przemysłowych, w tym niebezpiecznych, szczególnie o charakterze silnie kwaśnym i alkalicznym, odpady włókiennicze, także tomofanowe. Inspektorzy stwierdzili, że zarządzający składowiskiem nie podjęli nigdy jego skutecznej rekultywacji.
W październiku 1997 r. ZWCh "Wistom" upadły. W 1999 r. syndyk masy upadłościowej sprzedał obywatelowi Chin prawa użytkowania wieczystego pozakładowego terenu, w tym działkę ze składowiskiem odpadów. Przez kolejne 20 lat, mimo wiedzy o składowanych przy ul. Piaskowej odpadach niebezpiecznych, ich toksyczności i istnieniu ze strony tego składowiska "potencjalnego ogniska zagrożeń dla wód podziemnych", organy samorządowe wszystkich szczebli nie podjęły żadnych działań w celu likwidacji zagrożenia.
Ale trudno się temu dziwić. Działka należała do prywatnego inwestora i miasto nie mogło podejmować tam żadnych prac. Dopiero, gdy w grudniu 2017 r. teren przejęto za długi, można było rozpocząć działania. Na początku 2018 r. poszły pierwsze wnioski o wpisanie nieruchomości do Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami, który jest niezbędny do tego, by pozyskać dofinansowania na rekultywację tego miejsca. Bez wsparcia zewnętrznego samorząd by tego nie udźwignął.
- Specustawa
Tomaszów Maz. jako jedno z pięciu miast w Polsce od lat zabiegał o stworzenie specustawy umożliwiającej realizację rekultywacji, remediacji i działań służących poprawie stanu środowiska na obszarach dotkniętych zanieczyszczeniami ziemi, gleby i wód, powstałymi na skutek działania nieistniejących już dzisiaj zakładów przemysłowych należących niegdyś do Skarbu Państwa. W ramach zidentyfikowanych obszarów, dotkniętych zanieczyszczeniami po byłym ZWCh "Wistom", do realizacji przewidziano: laguny osadów ściekowych przy ul. Henrykowskiej 2/4 oraz na terenie składowiska odpadów poprzemysłowych przy ul. Piaskowej 157.
Ustawą z 16 czerwca 2023 r. Sejm RP ustanowił przepisy specjalne dotyczące wielkoobszarowych terenów zdegradowanych. W załączniku do tej ustawy wskazane zostały: Zakłady Chemiczne "Zachem" w Bydgoszczy, ZCh "Organika-Azot" w Jaworznie, ZCh "Tarnowskie Góry", Zakłady Przemysłu Barwników "Boruta" w Zgierzu oraz ZWCh "Wistom" w Tomaszowie Maz.
- Mamy dotację
W 2024 r. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie ogłosił nabór wniosków o dotacje ze środków Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności inwestycji w ramach działania "Inwestycje w neutralizację ryzyka i rekultywację wielkoobszarowych terenów poprzemysłowych i Morza Bałtyckiego". Nabór dedykowany był tylko dla terenów wymienionych w ustawie.
W lipcu tamtego roku Rada Miejska podjęła uchwałę, w której wyraziła zgodę na realizację projektu pn. "Poprawa stanu środowiska na terenach przemysłowych byłych terenów ZWCh »Wistom« w Tomaszowie Mazowieckim" i upoważniła prezydenta miasta do złożenia wniosku do NFOŚiGW. Wsparcie można było uzyskać na przedsięwzięcia, które polegały na wykonaniu kompleksowej oceny stanu środowiska dla wcześniej określonych lokalizacji, w przypadku których występują znaczące problemy z obecnością substancji zanieczyszczających lub niebezpiecznych na dużym obszarze. Obejmuje to m.in. wykonanie i opracowanie wyników badań terenowych, badań laboratoryjnych, inwentaryzacji terenu i innych niezbędnych prac badawczo-analitycznych w celu przeprowadzenia właściwej diagnozy i oceny stanu środowiska na danym terenie. To także analiza uzyskanych danych, prowadząca do przygotowania kompletnej dokumentacji na potrzeby opracowania planów poprawy stanu środowiska oraz dokumentacji inwestycyjnej związanej z realizacją tychże planów.
W przypadku Tomaszowa dokumentację stworzyła firma Remea z Warszawy, prowadząca badania środowiskowe i geotechniczne oraz kompleksowe usługi z zakresu remediacji, rekultywacji terenów zanieczyszczonych i zdegradowanych.
- Czas działania
W ub.r. Urząd Miasta ogłosił przetarg na usunięcie odpadów ze składowiska o powierzchni 8,5546 ha przy ul. Piaskowej, ale chodziło tylko o zebrane i wywiezienie śmieci, które przez lata były tam zwożone. Zlecenie nie dotyczyło odpadów ukrytych w ziemi. Na sfinansowanie zamówienia przeznaczono 307.317,07 zł. Zadanie zrealizowało PPHU Przemysłu Drzewnego "Pol-Trak" z Tomaszowa, które wygrało przetarg ceną 257.750 zł.
W końcu ub.r. głoszono przetarg na "Wykonanie zabezpieczenia terenu w celu ograniczenia możliwości rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń". Chodzi o opracowanie kompleksowej dokumentacji, uzyskanie pozwolenia na budowę bądź zgłoszenia budowy lub wykonywania innych robót budowlanych, wykonanie robót budowlano-montażowych związanych z budową ogrodzenia panelowego działek oraz wykonaniem i montażem systemu monitoringu na terenie składowiska odpadów poprzemysłowych przy ul. Piaskowej 157 i na terenie lagun osadów ściekowych przy ul. Henrykowskiej 2/4.
Przy ul. Piaskowej ma stanąć płot o długości ok. 1720 m.b. z trzema bramami i trzema furtkami. Monitoring ma być oparty na ośmiu kamerach na słupach. Na łąkach henrykowskich do ogrodzenia jest teren o pow. 7,9055 ha. Płot będzie miał długość ok. 2500 m.b. Kamery monitoringu mają być zamontowane na dziewięciu słupach.
Wyniki przetargu zaskoczyły organizatorów. Wpłynęło aż 12 ofert. Najtańszą z ceną 1.537.500 zł przedstawiła tomaszowska firma DM Dominika Matusiaka. Trochę droższy był Prius ze Sługocic w gm. Tomaszów z ceną 1.720.155 zł. Trzecia pod względem ceny była oferta spółki Biszop z Poznania (1.901.515,76 zł). Część ofert była znacznie powyżej 2 mln zł.
Miasto na sfinansowanie zamówienia przeznaczyło 2.633.234 zł. Prawie wszystkie oferty mieściły się w tej kwocie, a najtańsze dawały bardzo duże oszczędności poprzetargowe. Dlatego wszczęto postępowanie w sprawie rażąco niskiej ceny. Dominik Matusiak 21 stycznia przesłał obszerne wyjaśnienia, załączając dowody i odnosząc się do każdej kwestii zawartej we wniosku o wyjaśnienie. Urząd Miasta uznał więc, że oferta nie zawiera rażąco niskiej ceny. Firma DM Dominika Matusiaka została wykonawcą zadania.
Trzeba dodać, że tomaszowska firma ma niezwykle mało czasu na realizację zamówienia. Inwestycja ma być zakończona nie później niż do 31 lipca. Termin ten wynika z zapisów umowy o dotację z NFOŚiGW w Warszawie.
Ryszard Pożyczka



Komentarze