– mówi nam wicemistrz olimpijski Vladimir Semirunnii. – Tutaj mam wielu przyjaciół. Ludzi, którzy stali się moją drugą rodziną. Przyjmowali mnie do swoich domów nawet na święta. Nigdy im tego nie zapomnę.
Najbliższą Wielkanoc też spędzi w Tomaszowie, ze swoją dziewczyną. – Wcześniej polecimy z Klaudią na kilka dni do Barcelony, ale na święta wrócimy i spędzimy je u jej rodziców – wyjaśnia łyżwiarz KS Pilica.
– Władek, nie Włodek, jak to niektórzy sugerują?
– Tak, zdecydowanie ta forma o wiele bardziej mi odpowiada. Włodek jakoś zupełnie mi nie pasuje. Władek jest okej.
– Władku, stałeś się postacią numer jeden w polskim sporcie (i nie tylko). Zainteresowanie twoją osobą nie słabnie. Po medalu mistrzostw świata chyba jeszcze wzrosło. Nie męczy cię to już trochę?

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze