Przed tygodniem informowaliśmy o niepodziewanym i intrygującym znalezisku w budynku wyburzanym w ostatnim czasie przy ul. Legionów. Tym znaleziskiem miała być broń z czasów II wojny światowej, ukryta w zamurowanej skrytce. Partyzanckie oręże trafić miało do tomaszowskiego muzeum i miało zostać pokazane 1 kwietnia na jednodniowej wystawie. To był nasz tradycyjny w TIT żart primaaprilisowy. Oczywiście żadnej wystawy nie było.
Czy byli tacy, którzy dali się nabrać i przyszli do muzeum? Tak do końca nie wiadomo. Kilka osób przyszło, ale nie ma pewności, czy nie po to, żeby zobaczyć nie samą broń, ale tych, co dali się "wkręcić". Czasy teraz takie, że codziennie zalewa nas fala fake newsów i coraz trudniej przebić się przez nie do prawdy. Zdarza się, że dajemy się oszukiwać bez zwyczajowego prima aprilis.



Komentarze