Mieszkańcy kamienicy w Alei Piłsudskiego 26 mogą już odetchnąć z ulgą. Problem, z którym zwrócili się do nas na początku ubiegłego roku, udało się w końcu rozwiązać. Chodziło o odnowienie klatki schodowej, której stan nie tylko pozostawiał wiele do życzenia, ale też zagrażał bezpieczeństwu korzystających z niej osób.
W 2022 roku wykonano remont elewacji wspomnianej kamienicy. Docieplono wówczas ściany, wymieniono drzwi wejściowe i część okien, a także parapety. Od strony podwórka zrobiono opaskę odwadniającą. Wszystko za ponad 130 tys. złotych.Niestety w zakresie inwestycji nie uwzględniono odnowienia klatek schodowych ani w budynku głównym, ani w znajdującej się w podwórku oficynie. Mieszkańcy nie mogli się z tym pogodzić. Z zewnątrz budynek prezentował się świetnie, ale wystarczyło przekroczyć próg drzwi na klatkę schodową, by znaleźć się w zupełnie innym świecie. Mrocznym i nieprzyjemnym. Z odrapanymi i brudnymi ścianami, które pędzla i farby nie widziały od kilkudziesięciu lat, wiszącymi ze ścian kablami, z walającymi się w przedsionku pustymi butelkami po niedawno wypitym alkoholu, pogniecionymi puszkami po piwie i kartonami po "przepitkach". Tylko namalowane dziecięcą ręką kwiatki na jednej ze ścian były widoczną wskazówką, że ludzie chcą tu żyć inaczej.
– Mamy już tego dość, mieszkamy jak w slumsach. A przecież płacimy czynsz i mamy prawo domagać się godnych warunków do życia – mówili nam lokatorzy kamienicy, którzy zwrócili się do naszej redakcji z prośbą o pomoc. Twierdzili, że wielokrotnie – również na piśmie – informowali zarządcę budynku, którym jest Tomaszowskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, o sytuacji i prosili o zajęcie się problemem. Bez skutku. Do tego wszystkiego doszły jeszcze kłopoty ze szczurami, które zrobiły sobie gniazdo między parterem a pierwszym piętrem, tuż przy suficie na klatce schodowej.
Interweniowaliśmy wówczas u zarządcy obiektu, pytając, dlaczego przy remoncie kamienicy i oficyny nie odświeżono również klatek schodowych, czy takie prace są planowane, a jeśli tak, to kiedy. Okazało się, że nie tylko ograniczony budżet na inwestycję był przyczyną takiej decyzji zarządu TTBS. – Ze wspomnianej klatki korzysta również właściciel budynku sąsiedniego przy Piłsudskiego 26A i ewentualny remont powinien być też przez niego współfinansowany. Po wykonaniu elewacji były z nim prowadzone rozmowy na ten temat, ostatecznie nie doszło do porozumienia – poinformowała nas wtedy Lucyna Pietrzyk, zastępca prezesa TTBS i zapewniła, że spółka ponowi rozmowy z właścicielem budynku przy Piłsudskiego 26A, by wypracować porozumienie co do podziału kosztów remontu. Było to warunkiem ujęcia tego zadania w budżecie.
Jednak szczęście uśmiechnęło się do lokatorów kamienicy przy Piłsudskiego 26. W listopadzie i grudniu ub.r. TTBS przeprowadził kompleksowy remont klatek schodowych zarówno w budynku głównym, jak i oficynie. – Udało się to zrobić poza harmonogramem. Zostały nam pieniądze z innej inwestycji i przekierowaliśmy je na ten cel. Pokryliśmy cały koszt remontu, ale nadal prowadzone są rozmowy w sprawie partycypacji z właścicielem sąsiedniej części budynku – mówi Lucyna Pietrzyk.
Prace remontowe zrealizowała Firma Budowlano-Usługowa DABI Damiana Bieguna. – Objęły one zarówno odświeżenie i poprawę estetyki przestrzeni wspólnych, jak i działania zwiększające ich funkcjonalność. Wartość robót wyniosła blisko 81 tys. złotych – wyjaśnia wiceprezeska
TTBS-u.
W ramach modernizacji klatki schodowej w budynku głównym wykonano m.in. zabudowę rur kanalizacyjnych, warstwę wyrównawczą oraz posadzkę z płytek ceramicznych z cokołami na parterze, zamontowano płyty OSB na podłodze i ułożono na nich wykładzinę z tworzywa sztucznego z warstwą izolacyjną na piętrze i poddaszu. Ściany otynkowano i pomalowano. Zamontowano sufit podwieszany oraz wyczyszczono i pomalowano drewniane schody. Na poddaszu rozebrano ścianki działowe oraz wymieniono drzwi. Przy drzwiach wejściowych do budynku wykuto okno, które wpuściło do wnętrza więcej światła. Dodatkowo uporządkowano instalację elektryczną, wyczyszczono i pomalowano rurociągi oraz inne istniejące elementy, a także wymieniono kratki wentylacyjne. A co najważniejsze, pozbyto się szczurzego gniazda.
Podobne prace remontowe wykonano na klatce schodowej w budynku oficyny.
– Nie jest tu może bardzo nowocześnie, ale przynajmniej czysto i estetycznie. Oby tylko wszyscy to docenili i poszanowali. Niestety, ponieważ przy drzwiach nie ma domofonu, na klatki wchodzą ludzie z ulicy, którzy już zostawiają butelki po alkoholu i inne śmieci. Mamy jednak nadzieję, że i ten problem uda się rozwiązać – mówią lokatorzy.
MarMajs



Komentarze