To był kolejny sielankowy, słoneczny spalski dzień. W całości zaplanowany na aktywny wypoczynek w przepięknych okolicznych lasach. W jednej chwili jednak atmosfera zmieniła się w strach i napięcie. Car Mikołaj II, który przyjechał tu na polowanie, zniknął między drzewami.
Na tę ciekawą historię natknęliśmy się w archiwum, wertując prasę i materiały dotyczące tematu. Pochodzą z nich cytaty: "chwilę niepokoju wśród świty", "Jego Cesarska Mość miał okazję poznać uroki polskiego lasu z bliska". I faktycznie car Mikołaj II miał taką okazję. Jeżeli historia jest prawdziwa, to sytuacja, do której doszło w Puszczy Pilickiej, rzeczywiście była poważna. W pewnym momencie car miał zauważyć jelenia lub łosia (tu podawane są sprzeczne informacje) i ruszył energicznie za szybkim zwierzem. Nie zauważyli tego ani inni myśliwi, ani kozacka ochrona. Mikołaj II zniknął w zaroślach. Pamiętajmy, że nawet obecnie spalskie lasy robią wrażenie, ale wtedy Puszcza Pilicka była ogromnym, dzikim kompleksem leśnym, pełnym bagien, jarów i gęstwin.
Gdy połapano się, co się stało, po Mikołaju nie było już śladu. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania. Kozacy przeczesywali las, a straż leśna z Inowłodza i Spały ruszyła w głąb puszczy. Gdy wszyscy totalnie zestresowani działali, bojąc się o własne głowy, car miał odnaleźć się sam. Szedł zmęczony, ale spokojny. Według relacji służby miał powiedzieć jedynie: "Las piękny, ale zdradliwy".
To wydarzenie dziś brzmi jak anegdota. Ale pokazuje, jak dzika była Puszcza Pilicka i jak wyglądały carskie polowania, które na przełomie wieków były jednym z najważniejszych elementów życia Spały.
Miejscowość stała się ulubionym miejscem carów właśnie ze względu na swoją dziką, pierwotną przyrodę. Puszcza Pilicka była ogromnym, niemal nietkniętym kompleksem leśnym pełnym jeleni, łosi, dzików i głuszców. To właśnie tu, z dala od Petersburga i Moskwy, rosyjscy władcy mogli oddawać się temu, co kochali najbardziej, wielkim polowaniom.
Z myślą o carskich wizytach powstała Spała w charakterystycznym stylu rosyjskim. Wzniesiono drewniane pawilony myśliwskie, reprezentacyjne wille, stajnie, magazyny i budynki służby. Najbardziej okazały był carski pałacyk myśliwski, otoczony parkiem i strzelnicami, a w pobliżu znajdowały się specjalne "drogi polowań", ambony i miejsca postoju dla konnych oddziałów kozaków. Cała osada była zaprojektowana tak, by car i jego świta mogli żyć w luksusie, ale jednocześnie w samym sercu dzikiej natury. To właśnie ta mieszanka przepychu i surowej przyrody sprawiła, że Spała stała się jednym z najważniejszych punktów na mapie carskich rezydencji. I dlatego zagubienie Mikołaja II w tutejszej puszczy nie było wcale tak nieprawdopodobne.
Arkadiusz Wojciechowski



Komentarze