– Postaramy się. Wspólnie z wykonawcą robimy wszystko, żeby tak było – mówi Bogdan Kącki, burmistrz Inowłodza. Sprawdziliśmy, jak po dwóch miesiącach wygląda stan prac na zabytkowej przeprawie przez Pilicę.
Prace rozpoczęły się w połowie maja br., a na początku czerwca most został zamknięty dla ruchu kołowego. Dojazd do Spały od strony mostu gen. Buka (drogą z Tomaszowa przez Ciebłowice) jest niemożliwy. Jedyną opcją pozostaje droga krajowa nr 48 (od strony Tomaszowa i Inowłodza), a od północy droga od Konewki.
Mieszkańcy prawobrzeżnej części Spały (osiedla PGR) do centrum miejscowości mogą dojechać tylko przez Tomaszów lub Inowłódz (kilka kilometrów szutrową drogą przez las), bo w tych miejscowościach są kolejne mosty na Pilicy. – Przecież nikt nie będzie jeździł tylu kilometrów. Czasami nawet po kilka razy. Chodzimy pieszo albo jeździmy rowerami – mówią nam spotkani na remontowanym moście mieszkańcy Spały. Goście Hotelu Prezydent (i znajdującej się w nim restauracji) też często decydują się na zostawienie samochodu na parkingu przy moście i pokonanie pieszo kilkuset metrów.
Dla pieszych i cyklistów miała powstać tymczasowa kładka (miała kosztować dodatkowe ponad 50 tys. zł), ale ostatecznie jej budowa nie była konieczna. Przez remontowany obiekt wyznaczono przejście (wydzielone barierkami), po którym mogą się bezpiecznie poruszać.
W ostatnim czasie (po niemrawym początku) prace na moście nabrały tempa. – Została zerwana stara nawierzchnia jezdni i betonowa warstwa z płyty mostu – wyjaśnia B. Kącki.
Konstrukcja będzie dokładnie oczyszczona. Zostaną zamontowane kotwy, śruby i wylana wzmacniająca płyta betonowa. Po czym całość zostanie zaizolowana, a następnie położona będzie nowa warstwa asfaltu. Nawierzchnia jezdni zostanie wymieniona nie tylko na samym moście, ale również na dojazdach (w sumie na długości 150 metrów). Będzie mieć 3,3 m szerokości (po zakończonym remoncie ruch będzie odbywał się wahadłowo). – Zdemontowane zostały też barierki na moście. Zostaną oczyszczone i pomalowane. Zmodernizowane będą chodnikowe opaski betonowe. Odnowione zostaną też ławy i zamontowane nowe oświetlenie – informujeburmistrz.
Koszt inwestycji to 3,5 miliona złotych, z czego prawie 3,2 mln zł wynosi dotacja pozyskana przez gminę Inowłódz z Rządowego Funduszu Odbudowy Zabytków.
Zgodnie z umową z wykonawcą prace mają zakończyć się w listopadzie br. – Zrobimy wszystko, żeby było to znacznie szybciej. Wiemy, jak zamknięcie tego obiektu jest uciążliwe dla mieszkańców, przedsiębiorców i turystów. Jednak tych prac nie dało się poprowadzić w inny sposób – dodaje B. Kącki.
ag



Komentarze