W 2024 roku w naszym mieście padł kolejny rekord wydatków na spirytualia. Tomaszowianie kupili wtedy napojów z alkoholem za ponad 85,5 mln złotych. W ostatnich latach wydatki takie rosły systematycznie i wydawało się, że w 2025 roku będzie podobnie. Tymczasem mamy zaskoczenie. Wydatki na napoje wyskokowe ledwo przekroczyły 84 mln zł. Zatem utrzymujemy się w trendzie krajowym. Spożycie spada.
Przez wiele lat wartość sprzedaży napojów spirytusowych w Polsce wciąż rosła, ale w 2024 roku trend się zatrzymał. Według szacunków Polacy przepili wtedy ok. 50 mld zł. To podobna kwota jak rok wcześniej, a przecież ceny bardzo wzrosły. W minionym roku potwierdziło się, że mimo naszego przywiązania do zwyczajów konsumpcyjnych, spożycie lekko maleje. Dzieje się tak głównie z zakupami piw. Popyt na mocne trunki ciągle jest podobny. To w nich topimy smutki.
Dane nie kłamią. W pierwszym pandemicznym roku 2020 na terenie naszego kraju wydano na trunki ponad 39,2 mld zł, ale już rok później sprzedaż napojów alkoholowych przekroczyła 44 mld zł. W 2022 roku zbliżyliśmy się do 50 mld zł, a w 2023 roku pękła bariera 50 miliardów. W 2024 roku wydaliśmy na alkohol podobne pieniądze. Oficjalnych danych za 2025 rok jeszcze nie ma, ale sprzedaż za trzy kwartały wskazuje, że utrzymuje się trend spadkowy.