– zapewnia Monika Kiełczyńska, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie łódzkim, odnosząc się do kolejnych sygnałów o osobach i firmach oferujących odpłatnie pomoc w uzyskaniu świadczenia wspierającego.
To rodzaj zasiłku, który mogą otrzymać osoby z niepełnosprawnościami pod warunkiem, że ukończyły 18 lat i mają od Wojewódzkiego Zespołu do spraw Orzekania o Niepełnosprawności decyzję ustalającą poziom potrzeby wsparcia na co najmniej 70 punktów. Kiedy stanie się ona ostateczna, można wnioskować o świadczenie. Od 1 marca 2026 roku, w zależności od liczby punktów ustalonych przez WZON, wynosi ono od 792 do 4353 złotych miesięcznie. Dokumenty są przy tym przyjmowane przez ZUS tylko drogą elektroniczną i na tym między innymi starają się zbić interes nieuczciwi pośrednicy – wykorzystując niechęć, obawy czy też brak doświadczenia w załatwianiu spraw przez Internet. Mogą też sugerować szybsze i/albo korzystniejsze rozpatrzenie sprawy, chociaż tak naprawdę nie mają wpływu ani na terminy, ani na przyznawane punkty, ani na wysokość świadczenia.
Jak podaje M. Kiełczyńska, zdarzało się już – tak w ubiegłym, jak i w tym roku – że z tego typu ofertami przedstawiciele niektórych kancelarii odwiedzali osoby z niepełnosprawnościami w domach. Nowa praktyka zaś to przesyłanie im gotowych umów i pełnomocnictw – przedstawianych jako "pakiet pomocy" – listownie. – Uprawnionymi często są ludzie starsi, którzy nie zawsze zapoznają się dokładnie z treścią podpisywanych dokumentów. Dopiero później dowiadują się o wysokich opłatach zapisanych w umowie – zauważa, podając konkretne przykłady, że idą one nawet nie w setki, a tysiące złotych. – W marcu do jednej z placówek ZUS zgłosiła się wnuczka klientki, która skorzystała z usług kancelarii – podpisała umowę i udzieliła pełnomocnictwa do działania w jej imieniu. Wyrównanie oraz pierwsza wypłata świadczenia zostały przekazane na konto pośrednika. Było to niemal 22 tys. zł. Po rozliczeniu należności kancelaria, działając w imieniu klientki, złożyła w ZUS dokumenty dotyczące zmiany rachunku bankowego do dalszej wypłaty świadczenia na rachunek klientki oraz odwołania pełnomocnictwa. Pieniądze, które trafiły do pośrednika, mogły zostać przeznaczone na pokrycie kosztów opieki, leczenia lub rehabilitacji klientki. Inni informowali pracowników ZUS o ofertach "pomocy" w zamian za wynagrodzenie sięgające 10 tysięcy zł albo sześciokrotności miesięcznego świadczenia.
– Przestrzegamy przed pochopnym podpisywaniem takich dokumentów. Wszystkie formalności związane ze świadczeniem można załatwić bezpłatnie, a przy wypełnianiu i składaniu wniosku poprosić o pomoc naszych pracowników. Wyjaśnią oni również, jak dopełnić formalności. Jest to możliwe zarówno w placówkach, jak i przez infolinię – podkreśla pani rzecznik. – Jeśli natomiast osoba z niepełnosprawnością nie może lub nie chce załatwiać sprawy samodzielnie, może do tego upoważnić zaufaną osobę, na przykład członka rodziny. Pełnomocnik również będzie mógł skorzystać z bezpłatnej pomocy ZUS. W kampanii pod hasłem "Świadczenie wspierające. Dla Ciebie. Nie dla pośredników" zwraca na to uwagę również Biuro Pełnomocnika Rządu do spraw Osób Niepełnosprawnych, także otrzymujące sygnały o rosnącej liczbie ofert komercyjnej pomocy.
M. Kiełczyńska zachęca, by w razie jakichkolwiek wątpliwości lub podejrzeń o oszustwo skontaktować się z najbliższą placówką Zakładu, Centrum Kontaktu Klientów ZUS – telefonicznie pod numerem 22 560-16-00 lub e-mailowo pod adresem:
wk



Komentarze