Apele rodziców, odpowiednie działania dyrekcji szkoły i nauczycieli przyniosły efekt. W ostatnim czasie policja interweniowała na terenie Szkoły Podstawowej nr 10. Ma to związek z pojawianiem się tam podejrzanej osoby, która miała zaczepiać dzieci. – Rozdawała cukierki i materiały związane z tożsamością płciową – mówi z przerażeniem jeden z rodziców. Śledczy sprawdzają, czy doszło do naruszenia prawa w tym zakresie.
Według relacji świadków może to być mężczyzna przebrany za kobietę. Niektórzy mówią o wysokiej dziewczynie. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, ta podejrzana, pełnoletnia osoba w przeszłości uczyła się w SP nr 10. Zna więc teren i wie, jak się w nim poruszać.
– To zaczęło się z początkiem roku szkolnego, kilka tygodni temu. Niektórzy rodzice mówią, że już w zeszłym roku szkolnym, ale teraz pierwsze informacje od dzieci zaczęły wpływać tuż po wakacjach. Osoba ta częstowała uczniów cukierkami. Rozdawała gadżety związane z LGBT, mówiące np. o uwięzieniu w ciele itp. – opowiada jeden z naszych rozmówców.
– Słodycze miały być wabikiem do rozmów o zmianie płci. Dzieci w plecakach miały takie ulotki. Jestem osobą tolerancyjną, ale to jest przekroczenie pewnych granic. Naruszenie bezpieczeństwa naszych dzieci – denerwuje się inny z rodziców.
Wśród okolicznych mieszkańców pojawiły się nawet pomysły zorganizowania patrolu obywatelskiego przy szkole na Niebrowie, który zniechęciłby podejrzaną osobę do kontaktu z dziećmi. Na szczęście wszystko odbyło się w granicach prawa. Szybko interweniowała dyrekcja szkoły. Temat był poruszany na zebraniach szkolnych. Nauczyciele przestrzegali rodziców przed takimi incydentami i prosili, że ich pociechy zachowały czujność i zgłaszały każdą taką sytuację.
– Ta osoba pojawiała się na terenie szkoły i w jej okolicach. Podejmowała kontakty z uczniami, właśnie poprzez wręczanie słodyczy i materiałów informacyjnych. Pojawiała się na tyle często, że sytuacja wzbudziła uzasadniony niepokój dyrekcji, nauczycieli, rodziców oraz pracowników placówki. Mając na uwadze przede wszystkim bezpieczeństwo dzieci i młodzieży, szkoła potraktowała te sygnały z należytą powagą. Z uwagi na dobro uczniów, o każdym zdarzeniu informowana jest policja – mówi nam Izabela Śliwińska, dyrektorka SP nr 10.
– Po zgłoszeniach podejmowaliśmy w tej sprawie interwencje na terenie szkoły i w jej okolicach – potwierdza asp. sztab. Aleksandra Cieślak, rzeczniczka prasowa tomaszowskiej policji.
Zebrany przez funkcjonariuszy materiał dowodowy dał podstawę do wszczęcia postępowania w kierunku uporczywego nękania (stalkingu). Jak nam powiedziano, śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie.
– Postępowanie nie zostało zakończone na etapie czynności. W ocenie prokuratury były podstawy do wszczęcia śledztwa, które obecnie jest realizowane. Póki co nie zostały postawione zarzuty w tej sprawie – informuje Waldemar Szymański, zastępca prokuratora rejonowego w Tomaszowie.
Zgodnie z artykułem 190a Kodeksu karnego, Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby dla niej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
ag



Komentarze