Łyżwiarze KS Pilica mają za sobą najlepsze czterolecie w historii. Przed kolejną olimpiadą tomaszowskim klubem pokieruje znowu Rafał Ślusarski. – Za nami okres pełen sukcesów, ale patrzymy już w przyszłość z nadzieją na następne igrzyska. Szukamy też następców mistrzów wśród dzieci i młodzieży – mówi prezes. Nowy sezon zaczął się dla naszych panczenistów rewelacyjnie. Vladimir Semirunnii poprawił rekord Polski na 3000 m.
Medale mistrzostw świata, Europy, Pucharów Świata i w końcu ten najcenniejszy z igrzysk olimpijskich w Mediolanie przez ostatnie cztery lata przywozili łyżwiarze KS Pilica. Na ten dorobek złożyły się nie tylko sukcesy V. Semirunniego, Damiana Żurka czy Karoliny Bosiek. Świetnie prezentowali się również młodsi zawodnicy, zarówno w zawodach krajowych, jak i zagranicznych. – Jest się z czego cieszyć. To efekt wieloletniego szkolenia, pracy trenerów, ale przede wszystkim zaangażowania i poświęcenia zawodników. Dzisiaj mamy aż dziesięciu łyżwiarzy w kadrze seniorów i piątkę w reprezentacji juniorsko-młodzieżowej. W młodszych kategoriach też jesteśmy wśród najlepszych w kraju. Obecnie w klubie trenuje ponad stu łyżwiarzy. Staramy się rozwijać sekcję kręglarstwa klasycznego. W tej dyscyplinie też mamy świetnych zawodników – mówi R. Ślusarski, który kierował Klubem Sportowym Pilica przez ostanie cztery lata.
25 września został wybrany na drugą kadencję. Wybory władz klubu odbyły się w kręgielni przy ul. Strzeleckiej. Do 2030 r. na czele KS Pilica będzie stał zarząd w składzie: Rafał Ślusarski – prezes, Marcin Jabłoński – wiceprezes oraz Karolina Cienkowska-Ambrozik, Natalia Cieślak (żona Rolanda, trenera kadry narodowej) i Dariusz Żurek (tata Damiana). – Przed nami dużo pracy w perspektywie kolejnych igrzysk we Francji, ale też szkolenia najmłodszych adeptów łyżwiarstwa. Po ostatnich sukcesach wzrosło zainteresowanie tą dyscypliną, co nas bardzo cieszy – dodaje prezes.
Nowy sezon zaczął się rewelacyjnie dla KS Pilica. Podczas zawodów w Heerenveen (w słynnej hali Thialf) V. Semirunnii ustanowił rekord Polski na 3000 m. Poprawił swoje osiągnięcie z 2025 r. w Salt Lake City o ponad 3,5 sekundy. Wynik Władka (3:35,15) jest tylko o ok. 2,5 s gorszy od rekordu świata Czecha Metodeja Jileka (3:32,52 pojechał w ubiegłym roku na szybkim torze w Salt Lake City). Rekord kraju zawodnika Pilicy jest szóstym wynikiem w historii łyżwiarstwa na tym dystansie i drugim na europejskich torach. Drugi na zawodach w Holandii był reprezentant gospodarzy Niels van Reeuwijk, który stracił do Władka ponad 15 sekund, a trzeci Szymon Kwapisz (również zawodnik KS Pilica).
ag



Komentarze