Druga sesja z 22 września niemal w całości dotyczyła Mariusza Strzępka. Jej finałem miało być podjęcie uchwały w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia jego mandatu.
Temat wrócił po tym, jak w czerwcu Łódzki Urząd Wojewódzki wszczął postępowanie nadzorcze w związku z podejrzeniem naruszenia przepisów antykorupcyjnych. Chodzi o art. 25b ust. 1 ustawy o samorządzie powiatowym. Zakazuje on radnemu prowadzenia lub zarządzania działalnością gospodarczą z wykorzystaniem mienia powiatu, w którym uzyskał mandat. Nie może on również być przedstawicielem ani pełnomocnikiem przy prowadzeniu takiej działalności. W centrum zainteresowania znalazł się rodzinny podmiot gospodarczy związany ze sklepem medycznym oraz rola Mariusza Strzępka w jego funkcjonowaniu. Sam zainteresowany od początku odrzucał zarzuty. W piśmie z 26 czerwca skierowanym do przewodniczącego Rady Powiatu Michała Jodłowskiego napisał: "Nie prowadzę działalności gospodarczej ani na własny rachunek, ani wspólnie z innymi osobami. Skoro nie prowadzę działalności gospodarczej, nie mogę również prowadzić jej z wykorzystaniem mienia Powiatu Tomaszowskiego".
Sednem stało się więc ustalenie, czy M. Strzępek faktycznie uczestniczył w prowadzeniu, zarządzaniu albo reprezentowaniu rodzinnego przedsiębiorstwa i czy miało to związek z wykorzystaniem mienia powiatu.
- Wcześniej zabrakło jednoznacznej odpowiedzi
Tematem zajmowały się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji oraz Komisja Rewizyjna. Na lipcowej sesji Rada Powiatu nie przesądziła, czy doszło do naruszenia prawa. W przyjętym wówczas stanowisku stwierdzono, że zebrany materiał nie pozwala uznać sprawy za wyjaśnioną. Wskazano na potrzebę uzupełnienia dokumentacji, ponownej analizy prawnej oraz umożliwienia Mariuszowi Strzępkowi odniesienia się do nowych ustaleń. Na tym jednak temat się nie zakończył.
- Tym razem miało dojść do finału
Porządek sesji z 22 września był bardzo szczegółowy. Przewidziano przedstawienie dokumentów dotyczących działalności rodzinnego podmiotu oraz udziału Mariusza Strzępka w jego reprezentowaniu. Osobno miały zostać omówione relacje gospodarcze przedsiębiorstwa z Powiatem Tomaszowskim, Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie, domami pomocy społecznej, innymi jednostkami organizacyjnymi oraz Tomaszowskim Centrum Zdrowia.
Kolejny punkt dotyczył ewentualnego występowania radnego Strzępka jako przedstawiciela, pełnomocnika lub osoby faktycznie reprezentującej przedsiębiorstwo – m.in. przy składaniu dokumentów, realizacji zamówień i dostaw, rozliczeniach czy kontaktach z jednostkami powiatu. Zaplanowano również przedstawienie opinii prawnej, możliwość złożenia przez M. Strzępka wyjaśnień, dyskusję i na końcu – podjęcie uchwały dotyczącej jego mandatu.
Mariusza Strzępka na obradach nie było, więc z możliwości złożenia wyjaśnień podczas sesji nie skorzystał.
- Stanowisko wywołało długą dyskusję
Na początku Szczepan Goska przedstawił przygotowane przez grupę radnych stanowisko. Wskazywano w nim na okoliczności, które – zdaniem autorów – miały przemawiać za naruszeniem przepisów. Od tego momentu obrady zaczęły odbiegać od spokojnego przechodzenia punkt po punkcie. Rozgorzała szeroka dyskusja o dokumentach, ustaleniach i podstawach prawnych ewentualnego wygaszenia mandatu. Padł wniosek, aby przedstawione stanowisko dołączyć do projektu uchwały. Za opowiedziało się 11 osób, dziewięć było przeciw. Nie uzyskano jednak wymaganej większości ustawowego składu Rady. Dyskusja trwała dalej.
- Wniosek o przerwę i kolejny zwrot
Po blisko dwóch godzinach Mariusz Węgrzynowski wystąpił z wnioskiem formalnym o ogłoszenie przerwy do godz. 14.00 następnego dnia. Za zagłosowało 11 osób, jedna wstrzymała się od głosu. Pozostali nie wzięli udziału w głosowaniu lub byli nieobecni. Wniosek nie przeszedł. Po krótkiej przerwie sytuacja na sali wyglądała już zupełnie inaczej.
Część radnych opuściła obrady. Zostało dziesięć osób, a więc za mało, by Rada Powiatu mogła podejmować prawomocne uchwały. Kworum zostało zerwane. Przewodniczący Michał Jodłowski nie miał możliwości kontynuowania procedowania i zakończył sesję.
- Do najważniejszego punktu nie doszło
To właśnie w ten sposób zakończyły się obrady, które miały przynieść odpowiedź na pytanie, czy Mariusz Strzępek pozostanie radnym. Nie było głosowania, w którym większość opowiedziałaby się za jego pozostaniem w Radzie. Nie było też głosowania za wygaszeniem mandatu. Radni KWW Marcina Witko i członkowie obecnego Zarządu Powiatu opuścili salę jeszcze przed rozpatrzeniem najważniejszego projektu uchwały. W efekcie Rada nie mogła podjąć decyzji. Mariusz Strzępek zachował mandat – przynajmniej po tej sesji. Teraz o jego losie zadecyduje wojewoda.
Długa debata miała zakończyć się rozstrzygnięciem. Zakończyła się pustoszejącą salą i kolejną kompromitacją powiatowego samorządu.
Ryszard Pożyczka



Komentarze