6 września na przejściu dla pieszych zginęła tam starsza pani. Poruszeni tragedią mieszkańcy pobliskiego osiedla domagają się poprawy bezpieczeństwa. – Ograniczenie prędkości nie wystarczy. Kierowcy jeżdżą tu znacznie szybciej. A często musimy przechodzić przez tę ulicę w drodze do szkoły, przedszkola czy na zakupy – mówią.
Prawie 900 metrów, które łączy ronda Zesłańców Sybiru i Tomaszowskich Olimpijczyków, to jeden z najbardziej ruchliwych odcinków w mieście. Nie chodzi tylko o ruch samochodowy, ale również pieszych i rowerzystów. 10 lat temu ta droga (wtedy jeszcze jako ulica Oskara Langego) została przebudowana. Niespełna rok później zyskała patronkę – mistrzynię świata w maratonie Wandę Panfil. Po gruntowanej modernizacji ulicy miało być na niej znacznie bezpieczniej. Szersza droga i ciąg pieszo-rowerowy, nowa infrastruktura. Jednak od początku były zastrzeżenia. Jedno z nich dotyczyło lamp ulicznych, które zostały zamontowane z jednej strony jezdni i oświetlały tylko część drogi. Były też problemy z odgradzającymi dojście do jezdni łańcuchami i barierkami.
W tym samym czasie przebudowano ulice na osiedlu Wierzbowa. Nowa nawierzchnia pojawiła się również na przecznicach ul. W. Panfil, tj. Nefrytowej, Perłowej i Agatowej, które prowadzą (prostopadle) do Bursztynowej i Wierzbowej. Powstały nowe skrzyżowania, które zaczęły generować coraz większy ruch.
Co prawda na całej długości ul. W. Panfil wytyczono aż 10 przejść dla pieszych, w tym dwa połączone z przejazdami rowerowymi przy rondach, jednak częstotliwość zdarzeń – głównie z udziałem niechronionych uczestników ruchu – pokazuje, że nie jest na niej bezpiecznie. – Wielokrotnie dochodziło tu do niebezpiecznych zdarzeń z udziałem pieszych czy rowerzystów. W końcu wydarzyła się tragedia – mówią mieszkańcy.
6 września około godz. 16.40 88-letnia pani wracała autobusem do domu. Wysiadła na przystanku i skierowała się na przejście dla pieszych na ul. W. Panfil . Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że przechodzącą po pasach starszą kobietę potrącił mężczyzna kierujący Oplem. 88-latka z ciężkimi obrażeniami ciała została przewieziona do szpitala. Niestety nie udało jej się uratować. Zmarła następnego dnia rano. – Dokładne przyczyny i okoliczności tego zdarzenia wyjaśni prowadzone postępowanie – mówi nam asp. sztab. Aleksandra Cieślak z tomaszowskiej policji.
Po śmiertelnym wypadku mieszkańcy pobliskiego osiedla domagają się poprawy bezpieczeństwa na ul. W. Panfil. – Kierowcy jeżdżą tu znacznie szybkiej niż z dozwoloną prędkością, wykorzystując prosty odcinek drogi. Jest dużo skrzyżowań, wyjazdów z parkingów. Jeździ mnóstwo rowerzystów, a piesi często przechodzą w drodze do pracy, szkoły, przedszkola czy na zakupy – argumentuje mieszkanka osiedla.
Ich wniosek trafi pod obrady komisji bezpieczeństwa działającej przy staroście tomaszowskim, ale – jak się dowiedzieliśmy w powiecie – ma marne szanse na pozytywne rozpatrzenie. – Ze względu na ruch autobusów komunikacji miejskiej nie ma możliwości zamontowania progów zwalniających. Oznakowanie przejść jest prawidłowe, znaki są nowej generacji. Widoczność też jest dobra. Cóż więcej można zrobić? – rozkładają ręce urzędnicy.
Być może powinna zostać rozważona budowa aktywnego przejścia dla pieszych. W końcu są one w wielu miejscach w mieście, gdzie były znacznie mniej potrzebne. Poprawy wymaga też oznakowanie poziome. Znacznie bardziej widoczne dla kierowców byłoby oznakowanie pasów w kolorze czerwonym. Takie rozwiązanie zastosowano na przejściach przy rondach, ale już bardzo się wytarło.
Rodzina poszukuje świadków, nagrań oraz zdjęć z wypadku, który miał miejsce 6 września br. Osoby posiadające jakiekolwiek informacje proszone są o kontakt z bliskimi zmarłej poszkodowanej pod adresem e-mail
ag



Komentarze