Powstał na ul. św. Antoniego, blisko McDonalda i wejścia do Parku Miejskiego "Solidarność". Wcześniej funkcjonował tam inny plac zabaw, wybudowany w sierpniu 2008 roku w ramach Festiwalu Współpracy "Realna Akcja". Wzięło w nim wówczas udział ponad 230 wolontariuszy z sześciu krajów. Z tego miejsca zabaw korzystało dużo dzieci. Niestety czas zrobił swoje, a i wandale mieli duży udział w niszczeniu infrastruktury placu. Urządzenia zaczęły zagrażać bezpieczeństwu najmłodszych. Kilka lat temu rozebrano je więc i zostało po nich puste miejsce.
Na szczęście władze miasta podjęły decyzję, że plac zabaw ostanie odtworzony. Niedawno zakończyły się prace przy jego urządzaniu. Powstał według projektu Pracowni Architektonicznej Michała Otomańskiego z Łodzi. Są tam zestawy z wieżami, pomostami, drabinkami i zjeżdżalniami, a także bujaki, karuzela i linarium. Teren jest ogrodzony, prowadzą do niego dwie furtki. Pamiętano o ławkach, koszach na śmieci itp.
Pojawiły się już jednak głosy, że plac zabaw nie jest atrakcyjny ani dla młodszych, ani dla starszych dzieci. Rodzice mówią, że brakuje ciekawych sprzętów do zabawy (m.in. huśtawek), że to miejsce jest nudne i poza tym, że jest estetycznie wykonane, nie spełnia swoich funkcji. – Nie wiem, kto to projektował. Być może osoba, która całkowicie wyparła dzieciństwo z powodu traumy i nie wie, co lubią dzieci. Nie rozumiem, jak można było zatwierdzić taki projekt i następnie go realizować. Coś okropnego – twierdzi m.in. pani Anna. – Widzę tylko dwa plusy: jest estetyczny i ogrodzony. Z minusów: zero cienia, nudny, maksymalnie po 15 minutach dzieciom się znudzi. Za to genialna kuweta dla kotów – dodaje pani Aneta.
Plac zabaw jest monitorowany, jest więc chociaż szansa, że wandale będą się trzymać od niego z daleka.
J.D.



Komentarze