Od środy, 1 lipca w Tomaszowskim Centrum Zdrowia funkcjonuje Oddział Dzienny Terapii Uzależnienia od Alkoholu. Niestety Narodowy Fundusz Zdrowia nie wyraził zgody na leczenie tam więcej niż pięciu osób. – Mamy nadzieję, że liczba pacjentów, których możemy przyjąć, zwiększy się wkrótce podwójnie lub nawet potrójnie – mówi dr Bartosz Maj, koordynator nowego oddziału.
Oddział Dzienny Terapii Uzależnienia od Alkoholu będzie funkcjonował w budynku szpitala przy ul. Jana Pawła II – tam gdzie działa Oddział Psychiatryczny i Dzienny Oddział Psychiatryczny. W nowym oddziale osoby cierpiące na uzależnienie od alkoholu otrzymają kompleksową, profesjonalną i dyskretną pomoc świadczoną przez doświadczony zespół specjalistów. Zapisy prowadzone są pod numerem tel. 42 241-01-02. Na razie limit pacjentów mogących jednocześnie przebywać na oddziale określony przez NFZ jest bardzo skromny, ale jak mówi dr Bartosz Maj, być może już po wakacjach – na to lekarz ma nadzieję – będzie zwiększony.
Żeby dostać się na ten oddział, potrzebne jest skierowanie od lekarza rodzinnego. Nie będzie tam detoksykacji, tylko zajęcia z terapeutami uzależnień, psychologami, w razie potrzeby wsparcie farmakologiczne. Dzięki temu, jak podkreśla Bartosz Maj, Tomaszowianie nie będą musieli uczestniczyć w terapiach w dalej położonych ośrodkach. Na Oddział Dzienny Alkoholowy będą przyjmowane tylko osoby trzeźwe. – Utworzona grupa będzie otwarta, można będzie, w miarę dostępności miejsc, do niej dołączać. Tworzona będzie grupa rezerwowa – wyjaśnia koordynator oddziału. Osoby przyjęte będą mogły korzystać ze zwolnień lekarskich z tytułu uzależnienia.
Na razie nowy oddział będzie funkcjonował na Oddziale Psychiatrycznym, ale są plany, by przenieść go do pomieszczeń z boku TCZ. Musi działać blisko szpitala w razie wystąpienia np.padaczki alkoholowej u pacjenta itp.
Wśród osób uzależnionych częste są przypadki, kiedy mają gorszy czas, wpadają w ciąg alkoholowy i nie potrafią przestać pić. To prowadzi też do dramatów rodzinnych. Tomaszowianie zwracają uwagę na to, że nie ma do kogo zwrócić się wówczas o pomoc. Jest strach o życie człowieka i życie innych, ponieważ bywa, że osoba w ciągu postępuje nieobliczalne. Tymczasem pacjent musi być trzeźwy i musi chcieć się leczyć. W sytuacji, gdy osoba uzależniona odmawia współpracy, Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych kieruje sprawę do sądu rejonowego. Zobowiązać do podjęcia leczenia odwykowego może wyłącznie sąd.
J.D.



Komentarze