Klub piłkarski RKS Lechia po raz trzeci w swej historii zaprosił amatorów futbolu na noworoczne mecze, które rozegrane zostały na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ulicy Nowowiejskiej. W samo południe 1 stycznia licznie pojawili się tam piłkarze naszego klubu i członkowie sztabu szkoleniowego, młodzież z Akademii Piłkarskiej oraz kibice i sympatycy Lechii.
Frekwencja na noworocznej imprezie kolejny raz zaskoczyła organizatorów. Ze względu na dużą liczbę chętnych odbyło się kilka meczów. Plac gry został podzielony na trzy sektory. Na boiskach czerwonym i niebieskim rywalizowali zawodnicy Akademii, natomiast na żółtym do gry przystąpili dorośli.
Nad prawidłowym przebiegiem rywalizacji czuwał arbiter – obecny trener akademii Tadeusz Lubicki. Zaproponował on nietypowy, symboliczny format spotkań, nawiązujący do daty założenia klubu. Pierwsza połowa trwała 19 minut, a druga 23 minuty, co spotkało się z dużym uznaniem uczestników.
Ze względu na równoległą rywalizację na trzech sektorach organizatorzy zdecydowali się wyróżnić strzelców pierwszych bramek Nowego Roku z każdego placu gry. Na boisku czerwonym był to Wojtek Dębicki, na boisku niebieskim Nikodem Jaros, a na boisku żółtym Kamil Szymczak, który pewnie wykonał rzut karny.
Po zakończeniu pierwszych zmagań na sektorach uczestnicy spotkali się w jednym, wspólnym meczu, rozgrywanym na całej długości boiska. Młodzież rywalizowała ze starszymi piłkarzami, a spotkanie było doskonałym zwieńczeniem sportowych emocji. Następnie wykonano wielkie, wspólne zdjęcie, które na długo pozostanie pamiątką tego wydarzenia.
Na koniec na wszystkich czekał poczęstunek. Do dyspozycji uczestników była bezpłatna strefa gastronomiczna, w której można było skosztować grillowanej kiełbasy oraz napić się gorącej herbaty lub kawy.
W imieniu Akademii Piłkarskiej Lechii oraz RKS Lechia serdecznie dziękujemy wszystkim zawodnikom, rodzicom, kibicom i sympatykom za udział w wydarzeniu, a pracownikom Akademii i Lechii za przygotowanie imprezy.
Wielkie podziękowania należą się też konserwatorom obiektu przy ul. Nowowiejskiej, którzy od wczesnych godzin porannych dokładali wszelkich starań, aby jak najlepiej przygotować boisko do gry. Usunięcie warstwy białego puchu wymagało mnóstwa pracy.



Komentarze