Radujta sie dziołchy, radujta sie tyz matki, bo jak ostatki, to ostatki. Niechoj dziś tańcujo wszyćkie kobitki, nawet zaś stare babki, bo jak ostatki, to ostatki! – podśpiewywano podczas wtorkowej międzygminnej imprezy integracyjnej w Nowych Chrustach.
Ostatki, zapusty, kusoki, mięsopust, podkoziołek, śledzik – tak w różnych regionach kraju nazywane są ostatnie dni karnawału poprzedzające czas wielkiego postu. Niezależnie jednak od tego, jakie mają miano, łączy je jedno – radosna zabawa, przebieranki nawiązujące do ludowych tradycji i obrzędowości oraz często wspólne biesiadowanie. Tak właśnie było 17 lutego podczas siedemnastych Powiatowych Ostatków zorganizowanych przez gminę Rokiciny i Starostwo Powiatowe w Tomaszowie. W tym roku wydarzenie odbyło się w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowych Chrustach. Licznie przybyłych gości powitali wójt Jerzy Rebzda i starosta Dariusz Kowalczyk, oficjalnie otwierając zapustną zabawę. Jak co roku jej główny punkt stanowił konkurs dla reprezentacji gminnych, polegający na przedstawieniu krótkich scenek kabaretowych. Do rywalizacji przystąpiło siedem grup z kół gospodyń wiejskich z: Wielkiej Woli (gm. Czerniewice), Dębniaka (miasto i gm. Ujazd), Karolinowa (wiejska gm. Tomaszów), Henrykowa (gm. Lubochnia), Żelechlina (gm. Żelechlinek), a także "Rudnickie Babeczki" (gm. Będków) i "Dzierlatki" (z PCAS w Tomaszowie).
Każda ze zgłoszonych reprezentacji miała do dziesięciu minut na przedstawienie swoich programów. Na scenie występujący prezentowali się m.in. w rolach: aniołków, zakonnic, diabełków, duchownych, cyganek, koronowanych głów, tancerek, wróżek, bocianów, misiów oraz innych postaci, przez dwie godziny przypominając uczestnikom wydarzenia tradycje związane z ostatkami. Przy akompaniamencie akordeonistów lub melodii z urządzeń elektronicznych wytykali też ludzkie przywary i ułomności, podkreślając walory karnawału.
Jurorzy pod kierunkiem Sylwii Piter, sekretarz gminy Rokiciny, przy ocenie widowisk zwracali uwagę na repertuar wykonawców, czasy prezentacji, nawiązanie do tradycji ludowych, stroje oraz umiejętności sceniczne. Po raz pierwszy w dziejach konkursu mieli problem ze wskazaniem najlepszej drużyny i ostatecznie zdecydowali się na przyznanie dwóch równorzędnych pierwszych miejsc. Otrzymały je reprezentacje Żelechlina i Będkowa. Pozostałym ekipom przyznano równorzędne drugie miejsca. Na estradę zaproszono też i nagrodzono członkinie KGW z Nowych Chrustów, które przez tydzień intensywnie pracowały, przygotowując powiatową imprezę. Nagrody i dyplomy za udział w konkursie przekazało Starostwo Powiatowe oraz Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z Łodzi. Praktyczne upominki przydadzą się w przyszłości do przygotowania w świetlicach wiejskich okolicznościowych spotkań.
– Organizowane przez naszą gminę Powiatowe Ostatki, które weszły już na stałe do kalendarza wydarzeń kulturalnych, to element budowania międzygminnej integracji. Dzięki temu, że co roku odbywają się w innej miejscowości, ich mieszkańcy mają okazję wykazać się umiejętnościami organizacyjnymi i podzielić się z innymi swoimi pomysłami – powiedział wójt Jerzy Rebzda.
Ostatki w Rokicinach zakończyła zabawa taneczna trwająca do północy oraz wspólne biesiadowanie. Uczestników częstowano: bigosem, kotletami, wędliną, sałatkami, ogórkami, pączkami, faworkami, ciastem, grzańcem ,a nawet nalewkami z "prundem”. Zgodnie ze zwyczajem, tego wieczoru nikt nie miał prawa być głodny ani złakniony…
Na zakończenie spotkania wójt skierował podziękowania do pań z KGW, pracowników GOK, funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Rokicinach i druhów OSP, pilnujących bezpieczeństwa uczestników imprezy, a także do sponsorów, bez których trudno byłoby zorganizować imprezę na takim poziomie i dla tylu osób.
EmJot



Komentarze