W miniony piątek, 9 stycznia, odbyła się 36. w tej kadencji sesja Rady Powiatu w Tomaszowie. Obrady zwołano w trybie nadzwyczajnym, głównie w celu uchwalenia tegorocznego budżetu, ale skończyły się dość nieoczekiwanie tylko na wybraniu nowego starosty tomaszowskiego, którym został radny Dariusz Kowalczyk z Lechowa koło Czerniewic.
Na piątkową sesję przybyli, o dziwo, wszyscy radni. Obrady zaczęły się zgodnie z porządkiem od wyboru komisji skrutacyjnej do przeprowadzenia wyboru starosty w składzie: przewodniczący Cezary Żegota, Szczepan Goska i Rafał Wolniewicz.
Lekkie zaskoczenie było przy zgłaszaniu kandydatów na starostę. Stało się tak, jak na przedświątecznej sesji. Radny Włodzimierz Justyna z PiS zgłosił kandydaturę Mariusza Węgrzynowskiego, a radny Wolniewicz kandydaturę Dariusz Kowalczyka, kolegi z PSL-u (KKW Trzecia Droga).
Tajne głosowanie przebiegło składnie, a następnie okazało się, że nowy starosta tomaszowski został wybrany. Radny Kowalczyk otrzymał 12 głosów poparcia, w radny Węgrzynowski 11 głosów.
Po długiej przerwie obrady wznowiono i radni pochylili się na projektem Wieloletniej Prognozy Finansowej Powiatu Tomaszowskiego na lata 2026–2043. Projekt uchwały po raz drugi przedstawiła skarbniczka Beata Zysiak. Komisja Budżetowa Rady pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały, ale chwilę później okazało się, że większość radnych była innego zdania. W głosowaniu za jej przyjęciem opowiedziało się dziewięcioro radnych, a dziesięcioro było przeciw. Czworo wstrzymało się od głosu.
Nieuchwalenie WPF spowodowało, że omawianie projektu budżetu powiatu na 2026 rok stało się bezzasadne.
Porządek obrad został wyczerpany i przewodniczący Michał Jodłowski zakończył obrady. Przy tym poinformował, że wpłynął wniosek grupy radnych o zwołanie kolejnej nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu jeszcze tego samego wieczoru.
Po niespełna godzinnej przerwie już tylko 16 radnych zebrało się ponownie w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego. W zaproponowanym we wniosku o zwołanie sesji porządku obrad były tylko punkty związane z wyborem wicestarosty i pozostałych członków Zarządu Powiatu. Jednak radny Mariusz Strzępek złożył wniosek o rozszerzenie porządku obrad o odwołanie przewodniczącego Rady Powiatu. Wniosek przepadł. Michał Jodłowski nadal pełni swą funkcję.
Przystąpiono więc do wyboru Komisji Skrutacyjnej do przeprowadzenia wyborów wicestarosty w składzie: przewodniczący Cezary Żegota, Alicja Zwolak-Plichta i Rafał Wolniewicz.
Po głosowaniu przewodniczący uznał, że komisja została wybrana i rozpoczęło się przyjmowanie kandydatów na wicestarostę. Starosta Dariusz Kowalczyk zgłosił radnego Sławomira Żegotę. Był to jedyny kandydat i głosowanie wydawało się formalnością, ale wtedy zaczęły się poważne problemy.
Zakwestionowany został wybór Komisji Skrutacyjnej. Głos elektronicznie oddało tylko 11 radnych, czyli nie było kworum do podejmowania uchwał. Wprawdzie odbyła się wtedy dyskusja, że radny Strzępek zgłosił swój głos słownie do protokołu, ale Biuro Rady stwierdziło, że stało się to już po zamknięciu głosowania.
Punkt wyboru wicestarosty przepadł, przystąpiono więc do procedowania wyboru pozostały członków Zarządu Powiatu. Tym razem skutecznie powołano Komisję Skrutacyjną w składzie jak poprzednio. Jednak wtedy rozpoczęły się „techniczne” przerwy, po których już nie udało się zebrać kworum. Obrad nie można było kontynuować. Nim jednak przewodniczący Jodłowski ogłosił zakończenie sesji, poinformował, że już wpłynął wniosek grupy radnych o zwołanie kolejnej sesji nadzwyczajnej w poniedziałek na godz. 14.00.
12 stycznia na 38. w tej kadencji sesji Rady Powiatu w Tomaszowie znów stawili się wszyscy radni, ale obrady praktycznie się nie rozpoczęły. Radny Kazimierz Mordaka zgłosił formalny wniosek o ogłoszenie przerwy do 2 marca. Będzie to ostatni dzień, w którym można wybrać nowy Zarząd Powiatu. Jeśli rada tego nie zrobi, to zgodnie z ustawą samorządową kierowanie powiatem przejmie wyznaczony przez prezesa Rady Ministrów komisarz, następnie rozpisane zostaną wybory do Rady Powiatu.
O dziwo, wniosek o tak długą przerwę został zaakceptowany przez radę. Za jego przyjęciem zagłosowało 12 radnych: ośmioro z PiS, troje z KO (jeden obecnie niezależny) i jeden z Wszyscy Razem.
W powiecie mamy więc pat personalny. Wybrano nowego starostę, ale nie może on objąć swej funkcji. Nadal Starostwem Powiatowym zarządza Mariusz Węgrzynowski. Teraz wszyscy czekają na zatwierdzenie przez wojewodę uchwały o wyborze Dariusza Kowalczyka na starostę. Może ta decyzja coś zmieni.
Kolejna sesja nadzwyczajna
Nie czekając na decyzję w sprawie uchwały o wyborze, nowy starosta Kowalczyk skierował do Rady Powiatu wniosek o zwołanie kolejnej sesji nadzwyczajnej. W jej porządku jest ponownie wybranie Zarządu Powiatu, ale przede wszystkim podjęcie uchwały budżetowej na 2026 rok, która musi być przyjęta najpóźniej do końca stycznia. Ponieważ są wątpliwości, czy można zwołać nową sesję, jeśli formalnie nie zakończono poprzedniej, podobno nasi samorządowcy wniosek konsultowali między innymi ze służbami prawnymi wojewody, które stwierdziły, że można. Jednak do tej pory nie ma informacji o terminie sesji, bo Biuro Rady czeka na opinię prawników starostwa.
Prawnicy mają uciechę
Wniosek o sesję w trakcie sesji to kuriozum. Dodatkowo na sesji, która ma się odbyć w trakcie trwającej sesji ma być rozpatrzony budżet – ten sam, którego debatowanie uniemożliwili radni, którzy zgłosili wniosek o "sesję w sesji". Zgodnie z regulaminem radni powinni otrzymać dokumenty budżetowe co najmniej na 7 dni przed sesją. Wnioskodawcy żadnych dokumentów do wniosku nie dołączyli. Nie wiadomo więc, jaki budżet ma być rozpatrywany – czy ten, który odrzucili, czy nowy, o którym nic nie wiadomo. Panowie i Panie – skończcie ten cyrk, bo kompromitujecie nie tylko siebie, ale i całą ideę samorządności. (ak)



Komentarze