W pierwszych dniach nowego roku strażacy gasili kilka groźnie wyglądających pożarów. Paliły się samochody, w ogniu stanęło też poddasze jednego z domów w Czerniewicach.
24 grudnia około godz. 6.30 strażacy gasili pożar sadzy w kominie domu przy ul. Białobrzeskiej. W ostatnich dniach starego i w pierwszych dniach nowego roku mieli dużo pracy przy tzw. izolowanych zdarzeniach medycznych. – W wielu przypadkach pełniliśmy rolę ratowników medycznych, z tego względu, że karetki pogotowia były zajęte. Wpływ na to miały sytuacja atmosferyczna i zdarzenia związane z gołoledzią – informuje kpt. Bartłomiej Żyłka, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Tomaszowie. 28 grudnia strażacy gasili pożar samochodu osobowego w Wiadernie. Auto doszczętnie spłonęło. Na szczęście nikt nie ucierpiał. W akcji brały udział zastępy z PSP z Piotrkowa Tryb. oraz OSP z Wiaderna, Nagórzyc i Lubiaszowa.
W pierwszy dzień nowego roku strażacy byli wzywani do gaszenia czterech pożarów. Trzy z nich dotyczyły pojemników na odpady, a czwarty samochodu osobowego przy ul. Bohaterów Getta Warszawskiego w Tomaszowie. W tym ostatnim przypadku ważne było wsparcie jednostki z OSP Tomaszów.
Groźnie było też w Czerniewicach. Ogień pojawił się 4 stycznia około godz. 19.00 na poddaszu jednego z budynków mieszkalnych. Przylegał do niego innych obiekt. – Strażakom udało się opanować pożar na tyle skutecznie, że nie rozprzestrzenił się na sąsiedni budynek. Mieszkańcy ewakuowali się przed przybyciem jednostek straży pożarnej i nie potrzebowali udzielenia pomocy medycznej. Niezbędne były również prace rozbiórkowe, aby dogasić pozostałe zarzewia ognia – relacjonuje mł. bryg. Przemysław Burczyński z tomaszowskiej komendy PSP.
W działaniach brały udziały trzy zastępy z JRG Tomaszów oraz OSP z Czerniewic i Strzemesznej.
(fot. OSP Nagórzyce)



Komentarze