Podopieczni Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn prowadzonego przez tomaszowskie koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta otrzymali paczki od młodzieży z tomaszowskich szkół i anonimowych darczyńców.
Podczas uroczystej kolacji wigilijnej gościli też inne osoby w kryzysie bezdomności, ale nie mieszkające w schronisku na co dzień. – Pięciu naszych mieszkańców spędziło Wigilię u swoich rodzin. Dostali zaproszenie od bliskich, co jest raczej rzadkością – mówi Beata Wojciechowska, prezeska tomaszowskiego koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Podczas świąt bezdomni ze schroniska otrzymali paczki od różnych darczyńców.
– Przygotowała je m.in. młodzież z Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 3 oraz z bursy w Zespole Szkół i Placówek Oświatowych Województwa Łódzkiego w Tomaszowie – wylicza B. Wojciechowska. Ale to nie wszystko. Paczki przyniosła też grupa Tomaszowian, która zebrała się, by pomagać, ale zrobiła to anonimowo.– Paczki były piękne i nasi panowie bardzo się cieszyli – podkreśla pani prezes. Była w nich m.in. kawa, którą najbardziej lubią. Nie zabrakło książek i słodyczy. Bezdomnych w okresie świątecznym wsparły też lokalne firmy, przywożąc jedzenie.



Komentarze