W ostatnich dniach na drogach było bardzo ślisko, do tego niektórzy jeździli na podwójnym gazie. – W święta zatrzymaliśmy dwóch nietrzeźwych kierujących, którzy spowodowali zdarzenia drogowe – mówi asp. szt. Aleksandra Cieślak, rzeczniczka tomaszowskiej policji. Interweniowali też strażacy.
24 grudnia około godz. 6.30 strażacy gasili pożar sadzy w kominie przy ul. Białobrzeskiej.
25 grudnia 19-latek kierujący fordem focusem nie dostosował prędkości do warunków na drodze, stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w ogrodzenie jednej z posesji. Zbiegł z miejsca zdarzenia, ale po kilku godzinach został zatrzymany przez policję. Miał w organizmie 3 promile alkoholu.
26 grudnia na drogach było bardzo ślisko, panowała gołoledź. Około godz. 17.00 na drodze krajowej nr 48 na wysokości Cygana 34-letni kierowca skody nie dostosował prędkości do warunków na drodze i doprowadził do czołowego zderzenia z toyotą, którą podróżowali 23-letni mężczyzna i 18-letnia kobieta. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Sprawca został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych.
Tego samego dnia w al. Piłsudskiego 40-letni kierowca skody nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do zderzenia z hyundaiem, którym kierowała 26-letnia kobieta. Okazało się, że sprawca zdarzenia (kierowca skody) był w stanie nietrzeźwości, wydmuchał 2 promile.
W ostatnich dniach strażacy mieli dużo pracy przy tzw. izolowanych zdarzeniach medycznych. – W wielu przypadkach pełniliśmy rolę ratowników medycznych, z tego względu, że karetki pogotowia były zajęte. Wpływ na to miały sytuacja atmosferyczna i zdarzenia związane z gołoledzią – wyjaśnia nam kpt. Bartłomiej Żyłka, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Tomaszowie.




Komentarze