42 rodziny w rejonie tomaszowskim i ponad 20 tysięcy w całej Polsce dostało pomoc w ramach "Szlachetnej paczki". Finał akcji odbył się w miniony weekend (13 i 14 grudnia).
Potrzebujące rodziny dostały m.in.: artykuły spożywcze i chemiczne, sprzęt AGD, ubrania, artykuły szkolne, zabawki, opał. – Mamy nadzieję, że podarunki będą dla nich motywacją do lepszego życia. To był dla nas bardzo intensywny czas. Jesteśmy zmęczeni, ale szczęśliwi – mówi Anna Walczak, liderka rejonu tomaszowskiego.
Siedemnaścioro wspaniałychTo grupa tomaszowskich wolontariuszy, którzy przez ostatnie pół roku bezinteresownie poświęcali swój czas, żeby pomóc innym. Weterani to: Anna Walczak (liderka rejonu, w akcji bierze udział od 14 lat), Daria Patrolska (pracująca już 12. rok jako wolontariuszka tej akcji), Patryk Pigulski (9. rok), Anna Pytel (7. rok), a także Dominika Wróblewska (5. rok) i Magdalena Karasińska (2. rok). – Mieliśmy też grupę nowych wolontariuszy, którzy spisali się znakomicie. Co roku przybywają kolejni młodzi ludzie, chcący nieść pomoc innym. To budujące. Zaczęliśmy już w sierpniu. Wybranie rodzin do projektu było żmudną pracą. Musieliśmy je odwiedzić, zdiagnozować i opisać potrzeby. Włączyć do akcji te, które nie są roszczeniowe i to wsparcie jest im niezbędne. Rodziny wielodzietne, ale też takie osoby, które życie w ostatnim czasie mocno doświadczyło. Wśród nich ludzie samotni i schorowani. Z Tomaszowa i okolic – wyjaśnia pani Ania.
Jeszcze kilka dni przed finałem pięć rodzin nie miało darczyńców. Jednak wolontariusze stanęli na wysokości zadania i znaleźli dla nich pomoc. – Nie mogliśmy dopuścić do sytuacji, że ktoś został bez niczego. Do wszystkich staraliśmy się wyciągnąć pomocną dłoń. Nasi darczyńcy znowu się spisali. Były wśród nich osoby indywidualne, lokalne firmy, szkoły, grupy znajomych. Nie tylko z naszego miasta i okolic, ale też z Łodzi, Warszawy czy Bełchatowa – informuje liderka rejonu tomaszowskiego.
- Ta wdzięczność jest motywacją dla nas
"Szlachetną paczkę" zorganizowano w Tomaszowie już 15. raz (w całym kraju po raz 25.). Anna Walczak opuściła tylko jedną edycję. Jest zaangażowana w akcję od 14 lat (ósmy raz jest liderką). – Jestem najstarsza stażem w naszej drużynie. Mimo tego doświadczenia emocje są duże. Trochę się uodporniłam, ale zdarzają się sytuacje, że łzy same lecą z oczu. Pewne historie zostają w pamięci na zawsze. Rozmowa, czas poświęcony drugiej osobie często są równie ważne, a nawet może ważniejsze od prezentów. Uśmiech, jakim obdarowują nas rodziny, jak patrzą z miłością... tego nie da się opisać. Są wielką motywacją na kolejne lata działania – mówi pani Ania.
W tym roku w "paczkach" były: artykuły spożywcze i chemiczne, odzież, zabawki, pralki, kuchenki, lodówki, opał. – Nowością były bony podarunkowe do sklepów. Wartość paczek wynosiła od 260 zł nawet do ponad 15 tys. zł. Od trzech pudełek do nawet ponad 40 – wyjaśnia A. Walczak.
Akcję w Tomaszowie wspomogli jak co roku żołnierze z batalionu logistycznego 25. Brygady Kawalerii Powietrznej. Nosili, pakowali, wozili paczki do rodzin. Świetną robotę wykonała też Młodzieżowa Rada Miasta, dzieci i młodzież z Domu Dziecka "Słoneczko" i uczniowie klasy pożarniczej z samochodówki. Lokalne firmy i koła gospodyń wiejskich zadbały o to, żeby wolontariusze mogli najeść się do syta podczas dwóch dni finału akcji. Do gastronomika (tam odbywał się tomaszowski finał) dostarczyli ciasta, sałatki i inne potrawy. Częstowali się nimi również darczyńcy. – Dziękujemy wszystkim za dobre serca i okazaną pomoc – kończy liderka rejonu tomaszowskiego.
ag




Komentarze