Poniedziałek, 19 stycznia 2026, Imieniny: Erwiny, Henryka, Mariusza

 

Dziki są masowo wybijane, ale bardzo szybko się rozmnażają (i odnawiają populację). Sieją strach w mieście i na terenach podmiejskichMyśliwi strzelają do nich bez ograniczeń. Na terenie naszego powiatu eliminują rocznie około dwóch tysięcy sztuk. A mimo to się odradzają. Spacerują po ulicach, wchodzą ludziom na podwórka. – W biały dzień! Strach wyjść z domu! Nie można nic z tym zrobić! – denerwują się mieszkańcy. Ich strach potęguje zagrożenie związane z wirusem ASF (Afrykańskiego Pomoru Świń).


Sabotaż zarażonym dzikiem?

Na granicy gmin Rozprza i Sulejów (w powiecie piotrkowskim) znaleziono martwego dzika zarażonego wirusem ASF. Był zdekompletowany, pozbawiony skóry i trzewi. Na hodowców świń w okolicy padł blady strach. Powiat piotrkowski to zagłębie trzody chlewnej. Znajduje się tutaj ponad 1,2 tysiące gospodarstw, w których hoduje się prawie 450 tysięcy sztuk trzody chlewnej. Na nogi postawiono wszystkie służby. – Nie wykluczamy sabotażu, w tym wschodniej dywersji. To jest jak uderzenie w polskie rolnictwo i nasze bezpieczeństwo żywnościowe. W opinii Inspekcji Weterynaryjnej wszystko wskazuje na to, że szczątki martwego zwierzęcia zakażonego wirusem Afrykańskiego Pomoru Świń celowo zostały przeniesione do zagłębia hodowli trzody, gdzie do tej pory ASF nie występował – napisał w mediach społecznościowych Stefan Krajewski, minister rolnictwa.

Nie dotykajmy martwych zwierząt

W ostatnim czasie na terenie powiatu opoczyńskiego wystąpiły przypadki zarażenia tym wirusem u pięciu dzików. – Na razie śpimy spokojnie. Na terenie powiatu tomaszowskiego nie stwierdzono żadnego przypadku ASF ani podejrzenia. Jednak zakażone osobniki znalezione około 20 km w linii prostej od nas wymagają dużej czujności – mówi Radosław Pełka, powiatowy lekarz weterynarii w Tomaszowie. – Jeśli znajdziemy szczątki zwierzęcia, to trzeba jak najszybciej powiadomić Urząd Gminy, policję, Straż Miejską czy najbliższego lekarza weterynarii. Nie próbować ustalać, czy to dzik czy inne zwierzę. Czasami truchło może być w takim rozkładzie, że trudno stwierdzić, jakiego jest gatunku. Nie podchodzić blisko, nie dotykać. Sprawa trafi do nas i padłe zwierzę zostanie zabezpieczone i zbadane – dodaje.

Nasz powiat jest pewną strefą buforową, osłaniającą piotrkowskie zagłębie świń. – Kilka lat temu zbudowaliśmy nawet specjalne ogrodzenie, które ogranicza migrację tego gatunku właśnie w kierunku miejsc, gdzie występuje najwięcej gospodarstw hodowli trzody chlewnej  wyjaśnia Cezary Sęk z Nadleśnictwa Smardzewice.

Zgodnie z wytycznymi wojewody taka siatka została zamontowana na odcinku około 10 km – od Ciebłowic do Pilicy w okolicach małych grot.

Strzelają na potęgę 

W ten sposób dziki miały nie przechodzić z najbardziej zalesionych terenów województwa. Tutaj też od kilku lat są wręcz masowo wybijane. Myśliwi polują według planu łowieckiego zatwierdzonego na dany rok, ale realizują też odstrzały sanitarne zgodnie z rozporządzeniami wojewody i powiatowych lekarzy weterynarii.

Powiat tomaszowski jest jednym z największych w województwie pod względem upolowanych dzików. – Tylko w tym roku kalendarzowym zleciłem odstrzał około 400 sztuk. Niewykluczone, że w pierwszym kwartale przyszłego roku (rok łowiecki trwa do końca marca – przyp. red.) zostanie wydana decyzja o kolejnych odstrzałach  informuje R. Pełka.

Do końca 2025 r. na terenie naszego powiatu zostanie odstrzelone ponad dwa tysiące dzików. – Nie ma ryzyka zagrożenia dla tego gatunku. Szybko się odradza i wraca na dany teren  uspokaja powiatowy lekarz weterynarii.

Zgodnie z prawem łowieckim myśliwi prowadzą odstrzały na obszarach administrowanych przez nadleśnictwa i koła łowieckie. Tam mogą strzelać do dzików bez ograniczeń. Organizowane są polowania zbiorowe, na których pada nawet po kilkanaście sztuk.  

Spacerują po ulicach, wchodzą na podwórka 

Jednak największy problem z dzikami jest na terenach zabudowanych. Tam nie można do nich strzelać. – W odległości do 150 metrów od zabudowań. Dlatego obszary miejskie i podmiejskie, tj. np. rejon Smardzewic czy Wąwału, są wyłączone z polowań – wyjaśnia C. Sęk.

W wielu miejscach dziki spacerują bezkarnie. W Tomaszowie zaglądały nawet do centrum, były w parku Rodego. Siały postrach też w innych miejscach. Metodą na walkę z dzikami miało być ich odławianie. Na podstawie decyzji starosty takie działania podejmują służby miejskie. Złapane zwierzęta są usypiane w humanitarny sposób. Jednak limity (koło 50 sztuk rocznie) wyznaczane przez władze powiatu są zdecydowanie za niskie.

Dziki są prawdziwą plagą w miejscowościach podmiejskich, gdzie takie działania nie są podejmowane. – W ogóle się nie boją. Wchodzą na podwórka. Przekopały mi cały trawnik Jeszcze trochę i będą wchodzić do domów. Już żerują w miejscach publicznych. Wychodzą na drogi. Trzeba uważać, żeby ich nie rozjechać. To już nie są dzikie zwierzęta – mówi jeden z mieszkańców Smardzewic. 

Co zrobią z dzikami?

Leśnicy twierdzą, że dziki to inteligentne zwierzęta. Uciekają z lasów przed myśliwymi, ale też wilkami. – Wiedzą, że na terenach zamieszkanych mogą czuć się bezpiecznie. Mają tam dostęp do pożywienia. Czasami świadomie lub mniej świadomie ludzie dostarczają im pokarmu, wyrzucając resztki jedzenia  mówią.

Powiatowy Lekarz Weterynarii radzi, jak zachować się, kiedy spotkamy na spacerze dziki. – Najlepiej oddalić się z tego miejsca. W sytuacji zagrożenia podnieść ręce i krzyczeć – radzi R. Pełka.

W sprawie dzików poprosiliśmy również o interwencję władze gminy. – Zorganizujemy spotkanie kryzysowe z udziałem policji, straży pożarnej. Zastanowimy się, jak poradzić sobie z tym problemem. Może rzeczywiście najlepszym sposobem byłoby odławianie dzików. Przynajmniej z tych miejsc, gdzie jest ich najwięcej i gdzie stanowią zagrożenie – mówi Sławomir Bernacki, wójt gminy Tomaszów Maz.

ag

Pin It

Komentarze





Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Życiówka Borkowskiego

W miniony weekend w wielkopolskim S...

Znów wśród najlepszych akwarelistów świata

W takim gronie ponownie znalazła si...

Zimowa jazda 

W ostatnich dniach panowały typowo ...

Zima zaskoczyła wszystkich

Zaczęło się w nocy z soboty na nied...

Zatańczyli poloneza

Maturzyści z tomaszowskich szkół za...

Zaskakująca porażka współlidera

W hali sportowej w Ujeździe toczą s...

Władek zaśpiewał Mazurka Dąbrowskiego

– Polskiego hymnu narodowego nauczy...

W lesie koło Cekanowa są wilki i wałęsają się psy

Coraz częściej ludzie spacerujący z...

Udany początek nowego roku

W I lidze siatkówki mężczyzn, w któ...

Świętowali strażacy z OSP Lubocz

Podwójny powód do radości mieli na ...

NAJNOWSZE

Zatańczyli poloneza

Maturzyści z tomaszowskich szkół za...

Czar dawnych studniówek 

Bale maturalne kilkadziesiąt lat te...

Zima zaskoczyła wszystkich

Zaczęło się w nocy z soboty na nied...

Nowe radiowozy

Tomaszowscy policjanci mają do dysp...

Nowa tradycja piłkarska

Klub piłkarski RKS Lechia po raz tr...

Noworoczne kulanie

Sportowy rok w Tomaszowie od blisko...

Zaskakująca porażka współlidera

W hali sportowej w Ujeździe toczą s...

Kiedy? Gdzie? Co?

Wydarzenia w Tomaszowie Mazowieck...

Stal w nurcie rzeki

To tytuł nowej wystawy, dostępnej o...

Kolędujmy!

Kolejne okazje ku temu to aż sześć ...

 

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI
Instagram