W sprawie budowy nowej hali Lechii nadal jest sporo niejasności. Przede wszystkim brak jest odpowiedzi na najważniejsze pytania – czy władze miasta z premedytacją zdecydowały o wydaniu milionów złotych na obiekt niezgodny z normami i ograniczający rozwój tomaszowskiej siatkówki, czy urzędnicy zignorowali zmianę przepisów, czy też po prostu nikomu na tym nie zależy?
Po naszych tekstach na ten temat ukazało się oświadczenie RKS Lechia, podpisane przez Bartłomieja Rebzdę i Kamila Czapnika, w którym m.in. czytamy: "Kwestia wysokości hali była rozważana w kontekście ewentualnych wydarzeń międzynarodowych – w tych przepisach jest wyraźnie wpisana wysokość 12,5 m – jednak nasz klub koncentruje się na rozgrywkach krajowych". To, że takie zdanie firmuje główny trener siatkarzy i dyrektor sportowy jest bulwersujące. Jak to rozumieć? Ani trenerowi, ani dyrektorowi nie zależy na tym, aby kierowana przez nich drużyna grała na najwyższym poziomie? Jakie cele zatem stawiają? Ligowe średniactwo to szczyt marzeń? Jeszcze bardziej bulwersuje jednak fakt, iż taka argumentacja zyskała uznanie władz miasta.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze