Od tygodnia Danuta Karbownik jest bohaterką lokalnych portali. Skończyć sto lat to nie lada wyczyn. Urodziła się 11 listopada 1925 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Od najmłodszych lat wyróżniała się zaradnością, pracowitością i niezwykłą kreatywnością. Już jako dziecko przejawiała wyjątkowy zmysł artystyczny – malowała, tworzyła i z łatwością wyrażała siebie poprzez sztukę.
Ten artystyczny duch towarzyszy jej przez całe życie i do dziś jest widoczny w jej opowiadaniach oraz wrażliwości na piękno świata. Po wojnie z pasją poświęciła się pracy pedagogicznej, a jej kariera zawodowa na trwałe wpisała się w historię lokalnej oświaty. Na początku w Ujeździe, potem w Komorowie i Godaszewicach. Przez wiele lat pełniła funkcję dyrektora szkoły w Komorowie, gdzie dzięki swojej zaradności, konsekwencji i zaangażowaniu doprowadziła do przebudowy placówki – ze starej, drewnianej szkoły powstał nowoczesny, murowany budynek. Początkowo codziennie chodziła do pracy pieszo, a później – z dumą i radością – jeździła rowerem, który kupił jej tata. Potem za zaoszczędzone pieniądze nabyła beżowego fiata 126p, którym dojeżdżała do pracy. I tak minęło prawie 30 lat. Po przejściu na emeryturę została poproszona o objęcie stanowiska dyrektora Państwowego Przedszkola w Godaszewicach.
Pani Danuta jest również wielką miłośniczką zwierząt – przez całe życie towarzyszyły jej psy i koty, które zawsze mogły liczyć na jej troskę i czułość. Znana jest także z tego, że zawsze pomagała ludziom – życzliwa, serdeczna i gotowa do wsparcia każdego, kto potrzebował pomocy. Nigdy nie pozostawała obojętna na czyjeś cierpienie czy trudność. Jej życie od zawsze przenika głęboka wiara w Boga, która stanowi dla niej źródło siły, spokoju i wdzięczności. Dzięki niej potrafiła zachować pogodę ducha nawet w najtrudniejszych momentach. Choć zakończyła pracę zawodową, nigdy nie przestała być aktywna. Zawsze dba o swój ogród, który jest jej dumą i odzwierciedleniem artystycznej duszy – pełen harmonii, porządku i życia.
Dziś, w wieku stu lat, nadal imponuje energią, pogodą ducha i intelektem. Czyta książki bez okularów, swobodnie i z pasją rozmawia na najróżniejsze tematy, a jej pamięć i ciekawość świata wciąż zachwycają wszystkich wokół. W czasach pracy nauczycielskiej uczyła również plastyki – do dziś zachowały się jej obrazy, świadczące o niezwykłej wrażliwości i talencie. Nauczycielka z powołania, kobieta z pasją, człowiek o wielkim sercu i głębokiej wierze. Sto lat życia wypełnionych pracą, miłością, odpowiedzialnością i pięknem – to jej największe dzieło.
Z okazji tak pięknego jubileuszu składamy Pani Danucie najserdeczniejsze życzenia: zdrowia, pomyślności, codziennej radości i nieustającej pogody ducha.
jerg



Komentarze