Chcesz leczyć dziecko? To płać!
To, że kolejki do lekarzy specjalistów są długie, wiadomo nie od dziś. Najgorzej jednak, kiedy problem dotyka dzieci. Często trudno znaleźć dla nich szybką poradę inną niż prywatną. – To skandal, że mamy szukać specjalisty dla dziecka w Łodzi czy Poddębicach – mówią rodzice.
Wielu z nich skarży się, że dostęp do lekarza określonej specjalności w ramach świadczeń NFZ jest utrudniony, i to nie tylko w porze nocnej czy w święta. Na szczęście nie dotyczy to pediatrów, a przynajmniej nie słyszeliśmy o takim problemie w Tomaszowie. Wiadomo, dzieci zapisuje się do poradni i tam otrzymują pomoc. Tak samo jak w weekendy, święta czy w nocy można jechać do szpitala na Nocną Pomoc Lekarską. Gorzej, gdy trzeba sięgnąć po poradę u specjalisty.
Rodzice często sygnalizują nam, że kardiologów dziecięcych czy okulistów szukają w Łodzi. – Ostatnio musiałam iść do lekarza okulisty prywatnie. Koszt wizyty to 160 zł, a okulary 1000 – mówi nam jedna z matek. Gdy pytała inne mamy, polecały okulistę w Łodzi. – Poszłam więc w Tomaszowie, na miejscu, prywatnie, żeby nie jeździć do dużych miast – dodaje. Wcześniej leczyła też dziecko prywatnie u dermatologa.




Stary piec wymienili na gazowy, wydali na to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nie zdążyli jednak złożyć wniosku do programu "Czyste Powietrze" przed niezapowiedzianym jego zawieszeniem jesienią ub. roku. Teraz program już wyklucza gaz. – Jestem załamana, liczyłam na dotację, a teraz mi powiedziano, że jej nie otrzymam – mówi pani Małgorzata.

