Będą oczyszczacze powietrza w placówkach edukacyjnych
Jest sukces i wielu ojców
"My mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego w trosce o życie i zdrowie naszych dzieci, mieszkańców tego miasta, prosimy o niezwłoczne wyposażenie wszystkich sal żłobka, przedszkoli i szkół podstawowych, w których przebywają nasze dzieci w sprzęt filtrujący/oczyszczający powietrze".
Tymi słowami rozpoczyna się petycja kierowana do prezydenta Marcina Witko, którą 19 września złożył w Urzędzie Miasta Krzysztof Krasnodębski. Pod petycją praktycznie w jeden dzień podpisało się kilkaset osób. Wśród nich byli rodzice dzieci uczęszczających do tomaszowskich placówek edukacyjnych, osoby publiczne, pracownicy przedszkoli i zwykli mieszkańcy - świadomi problemu katastrofalnej jakości powietrza w naszym mieście.
Tomaszów Mazowiecki od kilku lat jest na liście 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Unii Europejskiej groźnym pyłem PM2,5, PM10. Najnowszy raport WHO na temat powietrza jest druzgocący dla miast z regionu łódzkiego, w szczególności dla Tomaszowa Mazowieckiego. Śmiertelne skutki unoszącego się w sezonie grzewczym smogu możemy śledzić dzięki sieci czujników badających jakość powietrza. Dane te nie ulegają poprawie mimo starań samorządu w kierunku poprawy jakości powietrza. Obowiązek edukacji, jaki musimy zapewnić najmłodszym mieszkańcom Tomaszowa, zmusza rodziców do zostawiania dzieci w szkołach, a młodsze dzieci, które nie mogą zostać w domu, w ciągu dnia spędzają czas w żłobku i przedszkolach. Tam są narażone na wdychanie groźnych dla zdrowia pyłów, substancji rakotwórczych, w tym wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych - pisze w swojej petycji jej autor.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł





