Jesień to czas dożynek nie tylko u rolników, ale również w rodzinnych ogrodach działkowych. Tak bywało od lat w ROD "Siedmiodomki". W tym roku świętowania nie było. Skromny działkowy budżet na to nie pozwolił. Powodem była rewitalizacja stawu, o konieczności której działkowcy wspólnie z zarządem ogrodu zdecydowali jakiś czas temu.
W 1981 roku, kiedy zakładano na nieużytkach i przy wolbórkowych łąkach ogród, teren obejmował zagłębienie wypełniające się okresowo wodą z opadów i podtopień przy wyższych stanach rzeki. Wtedy decyzją założycieli został wyłączony z podziału na ogródki z przeznaczeniem na staw. Celem odwodnienia terenu ogrodu powstał też wtedy rów melioracyjny, którego ujście skierowano do stawu. Całość konserwowano przez lata we własnym zakresie, ale przyszedł czas, że trzeba było przeprowadzić gruntowną rewitalizację akwenu i rowu. Przez trzy lata odkładano na ten cel składkowe pieniądze. W roku bieżącym inwestycja została zrealizowana.
Kilka dni temu nastąpił odbiór prac. Na inwestycję złożyły się zezwolenia i projekty, oczyszczenie rowu melioracyjnego o długości 500 m z umocnieniem jego brzegów faszyną, oczyszczenie przepustów pod alejkami i ich zabezpieczenie barierkami oraz oczyszczenie samego stawu o pow. ok. 1200 m, wykonanie zastawek na wlocie rowu do stawu i wypływie do Wolbórki. Brzegi stawu odpowiednio umocniono i pokryto darnią, wyrównano teren wokół zbiornika i obsiano go mieszanką traw. Całość robi pozytywne wrażenie. W planie jest jeszcze zarybienie stawu we własnym zakresie. Kiedy trwał komisyjny odbiór inwestycji po stawie pływało siedem kaczek krzyżówek. Żaden z tomaszowskich ROD nie ma takiego obiektu. Koszt inwestycji to 95.500 zł. Ten wydatek był powodem, że w tym roku zrezygnowano ze świętowania. Ale w roku przyszłym święto będzie i kto wie - może właśnie nad stawem.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze