Rynek pracy w Polsce przestaje być stabilny. Bezrobocie w Polsce wzrosło do najwyższego poziomu od czterech lat. A jak jest w Tomaszowie? Mieszkańcy twierdzą, że u nas dorobić się można tylko "garba".
Całkiem niedawno informowaliśmy o tym, że Ceramika Paradyż, jeden z poważniejszych zakładów w regionie i jeden z największych polskich producentów płytek ceramicznych, zatrudniający 1700 osób w pięciu zakładach produkcyjnych i eksportujący swoje produkty do 40 krajów świata, przeżywa kryzys. Odbija się on na pracownikach. Firma ogłosiła zwolnienia grupowe, dotyczące zakładów w Opocznie i Wielkiej Woli. Mają objąć do 140 osób, w tym część pracowników może otrzymać wypowiedzenia zmieniające z propozycją pracy w innym zakładzie, innej lokalizacji. Zwolnienia grupowe zawsze wywołują niepokój i są bardziej "widoczne", ale utrata pracy dotyka też pojedynczych osób czy mniejszych zespołów. Sygnalizują nam to pracownicy różnych tomaszowskich firm. – Wiem, że stracę w tym roku pracę, pytanie tylko, kiedy to dokładnie nastąpi. Już tym osobom, którym kończą się umowy, nie przedłużono ich – mówi Tomaszowianka, kobieta lat 40 plus, pracująca w biurze jednego z większych zakładów w naszym mieście. – Najgorsza jest ta niepewność. Rozglądam się za inną pracą, ale w Tomaszowie nie za bardzo jest za czym. Liczę, że uda się w Łodzi, ale to wiąże się z dojazdami i stratą czasu. Może większość obowiązków, pracy, tak jak obecnie, udałoby mi się wykonywać zdalnie w domu. Wtedy zaoszczędziłabym na wyjazdach – dodaje.
Tomaszowianka nie ma dzieci, więc nie musi się martwić o to, jak pracę poza miastem pogodzić z ich wychowaniem. Dużo ciężej mają matki, które codziennie muszą zawieźć lub zaprowadzić dzieci do przedszkola lub do szkoły, a potem je odebrać o określonym czasie. Jak nie mają wsparcia męża, partnera czy dziadków, nie mogą sobie pozwolić na dojazdy do pracy poza miejscem zamieszkania. – Jestem samotną matką, wszystko jest na mojej głowie. Jest mi ciężko. Pracuję za grosze w Tomaszowie, ale nie mam wyjścia. Chyba że wyjechałabym z dziećmi z miasta, ale tu mam mieszkanie. W Łodzi czy Warszawie musiałabym je wynajmować – zauważa.
Problem ze znalezieniem pracy, na dodatek z dobrą pensją, jest w naszym mieście ogromny. Internauci piszą, że jak nie ma się znajomości, to ciężko zarobić więcej niż najniższą krajową. Chyba że ktoś ma konkretny fach w ręku, pracuje np. przy wykończeniach wnętrz czy też decyduje się na pracę jako kierowca tira i życie poza domem, w kabinie auta. O pracę dla mężczyzn w sile wieku w naszym mieście jest łatwiej, ale też nie zawsze. – Mój partner przeprowadził się do mnie w tamtym roku z innego miasta. Przez kilka miesięcy nie mógł w Tomaszowie znaleźć pracy, choć szukał fizycznej, na magazynie itd. Wszędzie albo płaca była bardzo niska, albo proponowane warunki bardzo słabe – informuje jedna z naszych rozmówczyń.
Najgorsze było dla Tomaszowian i i przyjezdnych do naszego miasta szukanie pracy jesienią i zimą. Potwierdzają to dane z Powiatowego Urzędu Pracy. W grudniu 2025 r. stopa bezrobocia wynosiła u nas 8,9% (powiat tomaszowski). Była najwyższa w całym roku oraz wyższa niż w województwie łódzkim (6,3%) oraz w kraju (5,7%)
W styczniu 2026 r. w samym Tomaszowie było 2319 zarejestrowanych bezrobotnych, w tym 1140 kobiet. 648 osób spośród wszystkich bezrobotnych jest po 50 r.ż., a aż 1189 to ludzie długotrwale bezrobotni! W całym powiecie stanowią oni prawie 51% zarejestrowanych osób.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden problem. Wśród wszystkich bezrobotnych 246 to osoby samotnie wychowujące co najmniej jedno dziecko. 227 z nich to kobiety. Część z nich z różnych powodów (wiek dziecka, choroby, niepełnosprawność, brak pomocy rodziny) nie może podjąć pracy (lub nie ma gdzie, także ze względu na godziny pracy bądź zmianowość). U części jest to też wybór, podczas gdy wiele samotnych matek pracuje na etacie, wychowuje dzieci i wieczorami dosłownie pada ze zmęczenia. Tych kobiet, niekorzystających z pomocy MOPS-u i innych instytucji, zapracowanych i oddanych dzieciom, nie widzi (bądź nie docenia) nikt. Brakuje im w Polsce wsparcia.
Ludzie bez pracy są także na wsiach pod Tomaszowem. W całym powiecie bezrobotnych na koniec stycznia br. było 3930, w tym 1933 kobiety. Jeśli chodzi o podział na poszczególne gminy wiejskie, najwięcej osób bez pracy jest w gminie Tomaszów – 398. Łącznie w powiecie tomaszowskim bezrobocie dotyka niemal po równo kobiet, jak i mężczyzn. Według danych PUP pod koniec stycznia bez pracy było aż 418 osób z wykształceniem wyższym. Największa grupa bezrobotnych to jednak osoby z wykształceniem gimnazjalnym/podstawowym i poniżej – 1045.
Problem z pracą jest nie tylko w Tomaszowie i okolicach. Dane zawarte w raporcie Głównego Urzędu Statystycznego (opublikowanego 24 lutego br.) nie napawają optymizmem. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w urzędach pracy na koniec stycznia wyniosła 934,1 tys. osób. Stopa bezrobocia rejestrowanego na początku 2026 roku osiągnęła poziom 6%. W grudniu ub. roku była na poziomie 5,7%. W porównaniu ze styczniem 2025 roku liczba bezrobotnych w styczniu tego roku wzrosła o 11,5%. Zwolnienia dotykają różnych branż. Niestety niepokojący trend jest i u nas. Jak podaliśmy już wyżej, w Powiatowym Urzędzie Pracy w Tomaszowie Maz. 31.01 br. zarejestrowanych było 3930 osób z całego powiatu, tj. o 224 więcej w stosunku do grudnia 2025 roku i o 294 więcej w porównaniu ze stanem na 31.01.2025 roku.
W dużych miastach o ciekawą i dobrze płatną pracę jest łatwiej. U nas ogłoszeń jest niewiele. Jakie oferty mamy na ten moment w Tomaszowie? W anonsach np. w Internecie i prasie poszukiwany jest pracownik magazynu, specjalistka/a ds. kadr i płac, technik dentystyczny, sprzedawca w markecie, konstruktor 3D, pracownik biurowy, pracownik ogólnobudowlany, monter na produkcji.
A jakie oferty ma PUP w Tomaszowie? Od początku 2026 roku Urząd Pracy pozyskał do realizacji 56 ofert pracy. Można znaleźć zatrudnienie np. w szwalni, piekarni, zakładzie fryzjerskim, jako kierowca ciężarówki, pomoc kuchenna, pracownik zajmujący się sprzedażą, a także rejestracją medyczną.
Co o pracy piszą Tomaszowianie w mediach społecznościowych? Na przykład, że w naszym mieście "jest zmowa płacowa", że "w Tomaszowie tylko garba można się dorobić", że "nie ma tu czego szukać" oraz że nie powstają nowe zakłady pracy, a te, które są, robią obniżki płac zamiast podwyżek. Część osób uważa też, że pracę "zabierają" Tomaszowianom obcokrajowcy (a rozumieć to można różnie).
W 2026 roku zarejestrowano u nas 31 oświadczeń o powierzeniu pracy cudzoziemcowi. Rozpatrzono siedem wniosków o wydanie zezwolenia na pracę sezonową. Pracodawcy zgłosili 148 powiadomień o powierzeniu wykonywania pracy obywatelom Ukrainy.
Na koniec stycznia w ewidencji osób bezrobotnych figuruje 54 cudzoziemców.
W br. na realizację form pomocy PUP dostał z Funduszu Pracy 2.270.000 zł (rezerwa na zobowiązania z 2025 roku) oraz z EFS+ 6.476.334 zł. – Dodatkowo Urząd Pracy pozyskał 1.071.476 zł z Krajowego Funduszu Szkoleniowego – informuje Ewa Gadko, dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy w Tomaszowie.
Joanna Dębiec




Komentarze