12 stycznia br. zwołano 38. w tej kadencji, nadzwyczajną sesję Rady Powiatu w Tomaszowie. Stawili się wszyscy radni, ale obrady praktycznie się nie rozpoczęły. Radny Kazimierz Mordaka zgłosił formalny wniosek o ogłoszenie przerwy do 2 marca. Został on zaakceptowany. Za jego przyjęciem zagłosowało 12 radnych: ośmioro z PiS, troje z KO (jeden obecnie niezależny) i jeden z Wszyscy Razem.
W miniony poniedziałek sesja miała być kontynuowana, ale nie doszła do skutku. W sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego stawiło się tylko 11 radnych. Przewodniczący Michał Jodłowski otworzył obrady, ale po stwierdzeniu braku kworum, natychmiast je zamknął. By podejmowane decyzje były prawomocne, musi być obecnych więcej niż połowa radnych. W naszym przypadku Rada Powiatu liczy 23 radnych i na sesji musi się stawić co najmniej 12 wybrańców narodu.
Sesja nadzwyczajna zwołana została na wniosek sześciu radnych, którzy na obrady po przerwie nie przyszli. Jak wyjaśnił jeden z nich, wicestarosta Sławomir Żegota, wnioskodawcy wcześniej złożyli kolejny wniosek o wykreślenie z porządku obrad punktu związanego z wyborem władz samorządowych (a tego miały dotyczyć obrady), wobec czego kontynuowanie sesji stało się bezzasadne.
Fot. Print Screen z obrad
(poż)




Komentarze