14 lutego w kalendarzu jest uchwalony przez Sejm w ubiegłym roku Dzień Pamięci Armii Krajowej. Data ta nie została wybrana przypadkowo, w tym dniu w 1942 roku, rozkazem Naczelnego Wodza Władysława Sikorskiego, konspiracyjna organizacja wojskowa Związek Walki Zbrojnej przekształciła się w Armię Krajową.
AK z czasem stała się w Europie największą zbrojną konspiracją w okupowanych przez Niemcy krajach. W bieżącym roku mieliśmy oficjalny powód do uhonorowania żołnierzy AK za ich wkład w odzyskanie niepodległości. Mieliśmy, ale nie zauważyliśmy, przynajmniej w Tomaszowie. Nie było żadnej, nawet skromnej, oficjalnej uroczystości. Z jednym maleńkim wyjątkiem. Uczniowie Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 8 z ul. Nadrzecznej zapalili znicze pamięci pod tablicą pamiątkową AK na Cmentarzu Wojennym. Znicz zapalił również potomek jednego z tomaszowskich dowódców AK. Od tego dnia minęły 2 tygodnie.
W kalendarzu kolejny dzień uznany za ważną datę w historii naszego kraju. 1 marca – Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, ustanowiony przez parlament w 2011 roku. Data ta również nie została wybrana z przypadku, w tym dniu w 1963 roku zginął Józef Franczak ps. Lalek, ostatni "żołnierz niezłomny" w Polsce. Dzień został oficjalnie zauważony w Tomaszowie i w powiecie. Dwa Biegi Pamięci Żołnierzy Wyklętych (uczestników powojennego podziemia antykomunistycznego). Pierwszy w Parku Miejskim "Solidarność", drugi w Lasach Spalskich. W tym samym dniu msza święta w Sanktuarium św. Antoniego, złożenie kwiatów pod obeliskiem przy ul. Bohaterów 14 Brygady, a 2 marca w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej przy ul. Farbiarskiej "żywa lekcja historii z prelekcją multimedialną pt. »Tomaszowscy wyklęci«", a także złożenie kwiatów pod tablicą płk. Witolda Pileckiego. Dwa święta o różnej randze, nieporównywalnej, a tak różnie uczczone w Tomaszowie. Już same lata uchwalenia tych dni pamięci budzą kontrowersje i zdziwienie.
JaPa



Komentarze