– mówi nam Sławomir Siewierz, właściciel firmy Kasz-Bus, która organizowała przejazdy autobusowe na linii Tomaszów–Łódź. Zrezygnowała w ubiegłym roku z powodów finansowych. Sprawa, którą opisywaliśmy, wywołała burzę. Nagle znalazły się pieniądze na dotowaną linię, którą obsługuje firma z województwa świętokrzyskiego. – Jak ja mam się z tym czuć. Walczyliśmy o coś, a teraz inni na tym skorzystają – dodaje pan Sławomir.
W połowie ubiegłego roku została zawieszona (a później zlikwidowana) jedna z najstarszych (i najbardziej obleganych) linii przewozowych w naszym powiecie. Autobusy tego przewoźnika jeździły na trasie Łódź–Tomaszów (drogą wojewódzką nr 713) przez prawie ćwierć wieku. – Przyzwyczailiśmy się do naszych klientów, nawet zaprzyjaźniliśmy się z niektórymi. Jeździliśmy także podczas pandemii (co wymagało ogromnego wysiłku), żeby ludzie mieli jak dotrzeć do pracy czy szkoły. Ale w końcu musieliśmy powiedzieć dość. Samorządy były obojętne na nasze prośby o pomoc finansową. Nie widzieli możliwości przyznania nam dotacji – żali się pan Sławomir.
Wiele osób straciło możliwość dojazdu do pracy, lekarzy, szkoły czy na uczelnię. – Musimy zupełnie przeorganizować nasze życie. Dowozić dzieci na przesiadki. To wszystko spowodowało, że muszą wstawać dużo wcześniej i wracają ze szkoły późnym wieczorem. To koszmar – mówiła nam jedna z mieszkanek gminy Rokiciny. Problem dotyczył setek mieszkańców, którzy w końcu zaprotestowali. Zwrócili się z prośbą o interwencję do naszej redakcji.
Próbowaliśmy przekonać włodarzy gmin, że taka linia autobusowa jest niezbędna i trzeba ją wesprzeć finansowo. Ci twierdzili, że na ich terenie działa sieć połączeń Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. To prawda, otworzono nawet kolejne linie, które miały ułatwić życie mieszkańcom. Autobusy dojeżdżają na stacje kolejowe, są też połączenia z miejscowości w gminie Ujazd do Tomaszowa. Kursy zostały nawet wydłużone do Budziszewic. Jednak żadne "klejenie" kursów nie rozwiąże problemu. Potrzebny jest przewoźnik, który będzie jeździł DW nr 713 z Tomaszowa w kierunku Łodzi i zapewni szybki dojazd bez przesiadek.
Ostatecznie okazało się, że jednak można pozyskać dotację na uruchomienie nowej linii. Pod koniec ubiegłego roku mieszkańcy gminy Rokiciny w przeprowadzonej ankiecie opowiedzieli się za utworzeniem takich połączeń. Z pomocą powiatu (Starostwo Powiatowe musiało zawnioskować o dofinansowanie) udało się na ten cel pozyskać blisko pół miliona złotych z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych przyznanych przez Urząd Wojewódzki w Łodzi. Od 2 marca zostały uruchomione 22 kursy (11 par połączeń) na trasie Łaznowska Wola–Tomaszów Maz. We wtorek, 17 lutego w starostwie w Tomaszowie została podpisana umowa z przewoźnikiem. – To firma Mat-Bus, grupa transportowa z Bogucic Dużych, z okolic Pińczowa w województwie świętokrzyskim. Póki co mamy dotację do końca tego roku. Jeśli będzie zapotrzebowanie na te kursy, to będziemy występować o dotację na kolejne lata – informuje Klaudiusz Wilmański, naczelnik Wydziału Transportu i Rozwoju Powiatu.
Nie wyklucza też, że od przyszłego roku powstanie również inna linia autobusowa, łącząca Tomaszów z najbardziej odległymi miejscowościami we wschodniej części powiatu, w gminie Rzeczyca (z Roszkową Wolą czy Bartoszówką). – Będziemy rozmawiać z władzami gmin na temat ewentualnego przebiegu takiej trasy. Jeśli wyrażą zainteresowanie, to również postaramy się o dofinansowanie – dodaje K. Wilmański.
Właściciel firmy Kasz-Bus jest zdegustowany takim obrotem sprawy. – Jeździliśmy tyle lat, wożąc mieszkańców powiatu tomaszowskiego, a teraz tak się nas traktuje. Przecież gdyby nie całe zamieszanie, jakie wywołaliśmy, to nie byłoby żadnych pieniędzy na dotowane linie. A teraz nie stawiają na lokalnego przedsiębiorcę, tylko sięgają po kogoś z daleka – uważa pan Sławomir.
Zdjęcie poglądowe




Komentarze