Piątek, 20 lutego 2026, Imieniny: Anety, Lehca, Leona

 

Tomaszowianin walczył jak lew. Do medalu zabrakły setne części sekundy

Damian nie zdobył medalu, ale zdobył serca milionów kibiców. Zapamiętają jego występy na długo, będą go wspieraćSerca milinów kibiców i sławę, zarezerwowaną dla największych mistrzów. A nam dał niesamowite emocje i radość. Na igrzyskach w Mediolanie wspaniale reprezentował nasze miasto, klub (KS Pilica) i kraj. Jesteśmy dumni! Dziękujemy! Do podium zabrakło setnych części sekundy. Wierzymy jednak, że Damian Żurek jeszcze spełni swoje marzenia z dzieciństwa.


Damian wychował się przy ul. Nadrzecznej na osiedlu Michałówek. – Wszędzie go było pełno, nie mógł usiedzieć na miejscu. Pamiętam, że donosiłam mu kanapki, gdy biegał do wieczora z kolegami. Wracał do domu umorusany, zmęczony, ale szczęśliwy – wspominała w rozmowie z nami Mariola Żurek, mama Damiana. Biegał, grał w piłkę nożną, w siatkówkę. Kiedy miał sześć lat, zakochał się w łyżwach. Dostał od taty pierwsze łyżworolki. – Kiedyś zobaczył je na wystawie. Bardzo chciał je mieć, ciągle o tym mówił. W końcu poszedłem do tego sklepu i je kupiłem. Damian był wniebowzięty. Od razu chciał zacząć jeździć. Pamiętam, że była jesień, więc najpierw założyliśmy kółka. A zimą płozy. Zaczynał jeszcze na naturalnym torze. Początkowo prowadzałem go za rękę, ale szybko sam zaczął jeździć – opowiadał nam  Dariusz Żurek, tata Damiana.

W pierwszej klasie szkoły podstawowej trafił na treningi pod skrzydła Małgorzaty Jabłońskiej. – Przyszedł  z grupą rówieśników i od początku wyróżniał się na ich tle. Szybko łapał ćwiczenia, których wykonywanie sprawiało mu radość. Stał się wzorem dla innych. Na treningach pokazywał, jak się wykonuje poszczególne elementy, to go budowało, dodawało pewności siebie. Podobnie było na zajęciach na lodzie. Mimo młodego wieku każdy trening traktował bardzo poważnie, wykonywał ćwiczenia chętnie i precyzyjnie. Przykładał się, był pracowity – powiedziała nam pierwsza trenerka Damiana.

Łyżwiarstwo szybko stało się pasją Damiana. Po szkole (po skończeniu SP nr 12 uczył się w ZSP nr 8 przy ul. Nadrzecznej) biegał na treningi: latem na rolki, a zimą na tor przy Strzeleckiej. – Treningi były dla niego najważniejsze. Płakał, kiedy zajęcia zostały odwołane. Jeździł na zawody, osiągał coraz większe sukcesy. Staraliśmy się w tym wszystkim go wspierać. Nigdy nie nakładaliśmy na syna żadnej presji. Cieszyliśmy się, że robi to, co lubi i świetnie się przy tym bawi. Nie zniechęcał się, kiedy na początku startował z dużo starszymi i zajmował odległe miejsca. Tłumaczyliśmy mu, że najważniejsze, że robi postępy. Tak systematycznie szedł do przodu – wspomina tata Damiana.


  • Bez kalkulacji, zawsze o najwyższe cele

Damian reprezentował Tomaszów na zawodach krajowych, a później też międzynarodowych. Ambitny, pracowity, nigdy nie oszczędzał się na treningach. Eksplozja jego talentu nastąpiła w ostatnich latach, kiedy wszedł do kadry narodowej i szybko stał się czołowym sprinterem na świecie. W obecnym sezonie olimpijskim osiągnął szczytową formę. W listopadzie i grudniu ub.r. zdobył sześć medali Pucharu Świata, pobił rekordy Polski na 500 i 1000 m i zapewnił sobie prawo startu na igrzyskach. Jednak na tym nie poprzestał. Nie zamierzał kalkulować, tym bardziej na mistrzostwach Europy przed własną publicznością. – Każdy start traktuję poważnie i daję z siebie wszystko. Nie wyobrażam sobie, żebym mógł nie wystąpić na zawodach tej rangi w moim rodzinnym mieście – mówił. W Tomaszowie spisał się rewelacyjnie, zdobywając dwa tytuły mistrza Europy.

Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem igrzysk we Włoszech znakomitą formę potwierdził podczas finałowych zawodów Pucharu Świata w Inzell. Tam zdobył dwa złote (na 500 m, bijąc rekord toru) i srebrny medal na 1000 m. Zajął drugie miejsca na tych dystansach w klasyfikacji łącznej PŚ. 


  • Klasa mistrza 

W Mediolanie Damian znalazł się w centrum uwagi. Wymieniany był jako jeden z głównych kandydatów do podium. Gdzie się nie pojawił, podążali za nim dziennikarze. – Wszędzie słyszałem tylko: medal, medal, medal – mówił później.

Musiał dźwigać ciężar tej presji i udźwignął. Ze spokojem odpowiadał na pytania przedstawicieli mediów. Przez kilkanaście dni łyżwiarz z KS Pilica był bohaterem programów telewizyjnych, radiowych, artykułów prasowych, internetowych (również zagranicznych). Swoją postawą zrobił niesamowitą promocję naszemu miastu i krajowi.

Klasę wielkiego sportowca i mistrza pokazał również na olimpijskim torze. Jego starty zgromadziły przed telewizorami miliony widzów, a kolejnych w strefach kibica (również w Tomaszowie) i w samym Mediolanie, gdzie byli jego rodzice i wielu sympatyków łyżwiarstwa z naszego miasta.

11 lutego na 1000 m pobiegł w ostatniej, piętnastej parze z Estończykiem Martenem Liivem. Chwilę wcześniej startowali w parze jego najgroźniejsi rywale – Amerykanin Jordan Stolz i Holender Jenning De Boo. Zrobili świetne czasy. Damian musiał udźwignąć presję. Słysząc wrzawę w hali, stanął na starcie. Mimo to pobiegł znakomicie. Walczył o medal do ostatnich centymetrów. Zabrakło 0,07 s. Pierwszy był Stolz, drugi De Boo, a trzeci niespodziewanie Chińczyk Ning. – Zabrakło troszeczkę szczęścia. Wydaje mi się, że gdybym jechał np. z Jordanem, to byłoby mi łatwiej. Miałem zbyt dużą prędkość i na prostej krzyżówkowej nie miałem się z kim pościgać. Musiałem nawet odpuścić jedno odbicie, żeby nie dotknąć się płozami z rywalem. Dałem z siebie wszystko, wytrzymałem mentalnie, nie spaliłem się, mimo że jechałem w ostatniej parze – komentował swój występ Damian Żurek.


  • Błysk płozy od medalu 

Trzy dni później (14 lutego) miał już w końcu stanąć na upragnionym podium na swoim koronnym dystansie 500 m. Niestety scenariusz był podobny do pierwszego biegu. Stolz i De Boo znów trafili w losowaniu do jednej pary, która poprzedzała bieg Damiana. A Tomaszowianin dostał za rywala Holendra Sebasa Diniza, ponownie z nieco niższej półki.

Łyżwiarz KS Pilica ponownie musiał się zmierzył z gigantyczną presją po świetnym przejeździe rywali i pobitym rekordzie olimpijskim. Wytrzymał i walczył zaciekle o upragnione olimpijskie podium. Nie udało się, znowu był czwarty. Do trzeciego Kanadyjczyka Laurenta Dubreuila (pierwszy był Stolz, drugi De Boo) stracił 0,09 s. Był przybity, bo nie udało mu się spełnić marzenia z dzieciństwa. Osiągnąć tego, na co tak ciężko pracował. Mimo to pokazał klasę i stanął przed kamerami. Pogratulował rywalom i podziękował kibicom. – Sport bywa piękny, ale potrafi też zaboleć. Dziś we mnie jest dużo emocji: niedosyt, złość, smutek, łzy. Wiem, że dałem z siebie wszystko. Jestem silny, biorę to wszystko na klatę. Tylko szkoda, że ludzie nie zapamiętają tego, że byłem dwa razy czwarty. Ale ze mną to zostanie na długo – podsumował swój występ łyżwiarz KS Pilica.


  • Bez Karoliny nie byłoby go w tym miejscu  

Karolina Bosiek reprezentuje Tomaszów na arenach międzynarodowych od ponad dekady– Dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną, wspierali mnie i zostaną ze mną niezależnie od wyniku. Za każde dobre słowo. Czytam wszystko (w sieci pojawiło się wiele wyrazów wsparcia dla naszego mistrza – przyp. red.) i czuję to dobro. Dziękuję mojej rodzinie za fundament, który daliście mi lata temu. Dziękuję całemu mojemu teamowi: trenerowi, kolegom z grupy, fizjoterapeutom, psychologowi. Za codzienną pracę, cierpliwość i wiarę. Dziękuję też, że mogłem reprezentować nasz kraj jako żołnierz Wojska Polskiego – powiedział Damian Żurek.

Złożył także specjalne podziękowanie Karolinie Bosiek (koleżance z klubu i reprezentacji, a prywatnie narzeczonej), bez której (jak przyznał) nie byłby dziś tu, gdzie jest: – Dziękuję za ogromny wpływ na mnie nie tylko jako sportowca, ale przede wszystkim jako człowieka. Że zawsze jesteś obok mnie na dobre i na złe.


Karolina też startowała w Mediolanie. Jednak swojego trzeciego startu na igrzyskach nie może zaliczyć do udanych. Zajęła 22. miejsce w biegu na 1000 m. – Nie zawsze udaje się osiągnąć najlepsze wyniki, ale zawsze walczymy. Dziękuję za wsparcie najważniejszych dla mnie osób. Jestem dumna, że mogę reprezentować nie tylko sport, ale także Wojsko Polskie – podsumowała Karolina, która przez ostatnie lata dostarczyła nam wielu powodów do radości. Wielokrotnie stawała na podium mistrzostw świata, Europy i Pucharów Świata. Od ponad dekady jest ambasadorką tomaszowskiego sportu na całym świecie. 

Na początku marca łyżwiarzy czekają jeszcze starty w mistrzostwach świata w wielobojach w Heerenveen (Damian na pewno zawalczy o medal). A za cztery lata kolejne igrzyska we Francji. Marzenia z dzieciństwa wciąż żyją i jeszcze będzie okazja, by je spełnić.

fot. PZŁS/Paweł Skraba, oraz zawodnika)

 

ag

Pin It

Komentarze





Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Zaczął się remont na Spalskiej i Luboszewskiej

Ulice Luboszewska i Spalska łączą s...

Władek wicemistrzem olimpijskim

Łyżwiarz KS Pilica Vladimir Semirun...

Śmieciowy problem

I to duży. Problem jest i narasta, ...

Randka z książką

To tytuł walentynkowej akcji czytel...

Most na ul. Legionów nadal nieprzejezdny

Zamknięcie przeprawy przez Wolbórkę...

Miłość wśród skał i nietoperzy 

Warto wiedzieć, że Groty Nagórzycki...

Kiedy? Gdzie? Co?

Sprawdź najbliższe wydarzenia kultu...

Czy w Tomaszowie jest bezpiecznie? 

Coroczna odprawa służbowa Komendy P...

Będzie nowy "Olimpijczyk"

Centralny Ośrodek Sportu – Ośrodek ...

NAJNOWSZE

Władek wicemistrzem olimpijskim

Łyżwiarz KS Pilica Vladimir Semirun...

Zaczął się remont na Spalskiej i Luboszewskiej

Ulice Luboszewska i Spalska łączą s...

Czy w Tomaszowie jest bezpiecznie? 

Coroczna odprawa służbowa Komendy P...

Będzie nowy "Olimpijczyk"

Centralny Ośrodek Sportu – Ośrodek ...

Miłość wśród skał i nietoperzy 

Warto wiedzieć, że Groty Nagórzycki...

Śmieciowy problem

I to duży. Problem jest i narasta, ...

Kiedy? Gdzie? Co?

Sprawdź najbliższe wydarzenia kultu...

Most na ul. Legionów nadal nieprzejezdny

Zamknięcie przeprawy przez Wolbórkę...

Randka z książką

To tytuł walentynkowej akcji czytel...

WYDARZENIA

Kiedy? Gdzie? Co?

Sprawdź najbliższe wydarzenia kultu...

Miłość wśród skał i nietoperzy 

Warto wiedzieć, że Groty Nagórzycki...

Czy w Tomaszowie jest bezpiecznie? 

Coroczna odprawa służbowa Komendy P...

Władek wicemistrzem olimpijskim

Łyżwiarz KS Pilica Vladimir Semirun...

Randka z książką

To tytuł walentynkowej akcji czytel...

102. urodziny pani Stanisławy

Pani Stanisława Dąbrowska ze Stanis...

Wakaty obsadzone

W gminach Rzeczyca i Ujazd w niedzi...

Sukcesy saneczkarzy z Rzeczycy 

Zawodnicy z Uczniowskiego Klubu Spo...

Mistrzynie pączków i faworków

Najlepsze karnawałowe smakołyki spe...

W 82. rocznicę zbrodni

To było jedno z najtragiczniejszych...