Grypa to ostra, zakaźna choroba wirusowa, która może prowadzić nawet do śmierci. W okresie od stycznia do marca zachorowań jest zwykle najwięcej i tak jest też tym razem. Grypa szaleje także w Tomaszowie i powiecie.
Na początku lutego bieżącego roku ponownie wzrósł w Polsce wskaźnik zachorowalności na grypę. Wynosi on obecnie blisko 400 przypadków na 100 tys. osób, czyli przekroczył najwyższą wartość z ubiegłorocznego sezonu grypowego. Za większość zachorowań w Polsce odpowiada podtyp K wirusa grypy typu A(H3N2). Szczyt zachorowań ma nastąpić w najbliższych dniach. Warto więc być ostrożnym, zwłaszcza że coraz więcej osób w Tomaszowie i powiecie choruje. Jak mówi Beata Plich, kierowniczka Sekcji Nadzoru Epidemiologii w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Tomaszowie, od stycznia do 9 lutego br. nasz sanepid zarejestrował 1714 przypadków zachorowań na grypę, w tym 1695 potwierdzonych testem antygenowym oraz 19 potwierdzonych badaniem molekularnym. Niestety jedna osoba z powodu grypy zmarła. – W analogicznym okresie ubiegłego roku zarejestrowano 1620 zachorowań na tę chorobę. W całym 2025 r. 1794. Obecnie nastąpił wyraźny wzrost zachorowań na grypę – informuje B. Plich. Można powiedzieć, że "wyczerpaliśmy" prawie całą zeszłoroczną pulę.
Atakują też inne choroby, ale w mniejszym zakresie (przynajmniej jeśli chodzi o stwierdzone przypadki). Od początku nowego roku mamy 32 przypadki zarejestrowanego COVID-19 oraz siedem zakażeń wirusem RSV, w tym aż pięć u dzieci do lat dwóch. Przypadków zachorowań na COVID-19 jest obecnie więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. RSV w 2025 r. było 18, w tym osiem przypadków u maluchów do 2. r.ż. – Z chorób występujących sporadycznie zarejestrowano jeden przypadek inwazyjnej posocznicy wywołanej przez pneumokoki oraz jeden przypadek kleszczowego zapalenia mózgu – wylicza Beata Plich.
Na początku lutego ze względu na sezon grypowy Tomaszowskie Centrum Zdrowia, w trosce o bezpieczeństwo pacjentów oraz personelu medycznego, ograniczyło odwiedziny pacjentów w oddziałach szpitalnych. Jak już pisaliśmy, do bliskich można przyjść w godzinach 16.00–18.00. Odwiedziny poza wskazanymi godzinami powinny być uprzednio ustalone z koordynatorem oddziału lub lekarzem dyżurnym. Dyrekcja zaleca poruszanie się po terenie oddziałów szpitalnych w maseczkach ochronnych.
– Jest sporo przypadków grypy, zwłaszcza na oddziale pediatrycznym, chorób wewnętrznych oraz wychodzą też na testach na innych, np.na neurologii, dlatego zdecydowaliśmy ograniczyć liczbę odwiedzin. Niestety zdarza się, że do jednego pacjenta, który jest hospitalizowany dwa, trzy dni, przychodzi po kilka osób. Staramy się to ograniczyć dla dobra wszystkich – mówi Konrad Borowski, dyrektor TCZ. – Najlepiej, by pacjenta odwiedzała jedna osoba, ta, która jest przez niego upoważniona do kontaktu – dodaje.
Joanna Dębiec



Komentarze