ALFABET TOMASZOWSKI na walentynki
Oboje byli nietuzinkowi. Dzieliło ich czternaście lat, oni sami zaś dzielili przekonania, wzajemnie popierali swoje działania, szanowali się, uzupełniali. Dlatego też, mimo różnicy wieku, ich zgodne i udane małżeństwo trwało 55 lat. Część wspólnego życia spędzili w Tomaszowie Mazowieckim.
Sura (Sara) vel Salomea ze Sternów Słonimska urodziła się 13 października 1824 roku w Warszawie. Była najmłodszą córką znakomitego matematyka, uczonego i wynalazcy Abrama (Abrahama) Jakuba Sterna (1769–1842). Za jego sprawą otrzymała staranne wykształcenie – znała dobrze kilka języków obcych, między innymi: polski, francuski, hebrajski, niemiecki i rosyjski. Wychowana w duchu haskali, czyli asymilacji polsko-żydowskiej, wyrosła na osobę o postępowym światopoglądzie, do tego zaradną i energiczną. Pisywała wiersze (w kilku językach), dyskutowała na tematy literackie, propagowała działalność amatorskiego teatru żydowskiego. W 1842 roku została drugą żoną Chaima Zelika (Hajima Zeliga) Słonimskiego, pseudonim "Chazas". Urodził się 8 lub 10 marca 1810 roku w Białymstoku. Był wnukiem pochodzącego z Białorusi rabina Beniamina Biszke Słonimera (Słonimskiego), zaś ze strony matki założyciela białostockiej szkoły żydowskiej Jankiela Nechesa, a najstarszym synem handlarza wyrobami szklanymi Jakuba. Wychowywał się i kształcił w rodzinnym mieście. Zadbano o jego dobre wykształcenie religijne, przedmiotami ścisłymi zajął się jako samouk. Po poślubieniu w 1828 roku zamożnej Rajzy Rywki z Zabłudowa i zamieszkaniu u teściów, poświęcił się studiom nad literaturą hebrajską, matematyką i astronomią.
Małżeństwo przetrwało tylko trzy lata – po jego rozpadzie w 1831 roku Chaim z trojgiem dzieci wrócił do Białegostoku. Zatrudnił się jako pisarz w działającej w jego okolicach, należącej do rodziny, fabryce szkła. Jednocześnie pracował nad pierwszym hebrajskim podręcznikiem matematyki, wydanym w 1834 roku w Wilnie pod tytułem "Masde Chochma" ("Zasady nauki", przetłumaczonym później na języki niemiecki i angielski). W kolejnym roku – w odpowiedzi na pojawienie się Komety Halleya – opublikował podręcznik astronomii pt. "Kochwa de-szawit" ("Kometa"). Następną była "Toldet ha-szamajim" ("Dzieje nieba"), wydana po przeprowadzce do Warszawy w 1838 roku. Wtedy też został uczniem i współpracownikiem wspomnianego wcześniej Sterna. No i poznał przyszłą żonę.
Inaczej niż pierwsza małżonka, Sara popierała działalność naukową i wynalazczą męża. Ten w 1844 roku udoskonalił wynalazek teścia – maszynę do liczenia (arytmometr), która w nowej wersji pozwalała nie tylko na cztery podstawowe działania, ale też pierwiastkowanie. Jak pisze Janina Kumaniecka ("Saga rodu Słonimskich"), za jedną ze zdobytych za nią nagród wydzierżawił ziemię w pobliżu Tomaszowa, inni autorzy podają po prostu, iż rodzina zamieszkała w 1846 roku w mieście. Jako że oboje byli zwolennikami i propagatorami haskali, Sara wychowywała dzieci w duchu poszanowania polskości (w domu Słonimskich mówiło się polsku), ale i zachowania tradycyjnych wartości żydowskich (religii i kultury). Była też propagatorką literatury żydowskiej tworzonej w języku jidysz i po hebrajsku. Chętnie czytywała znajomym własne i cudze utwory poetyckie. Chaim prowadził dalsze badania i tworzył kolejne wynalazki. Prowadził m.in. eksperymenty z zakresu technologii garncarstwa. W 1850 roku opatentował nowoczesny sposób cynowania naczyń kuchennych z lanego żelaza, w 1854 roku – sikawkę strażacką. Opisał technologię powlekania żelaznych naczyń ołowiem (1853), wprowadził liczne udoskonalenia w mechanice zegarów, stworzył prototyp telegrafu (1856). W Tomaszowie też powstało jego najważniejsze dzieło naukowe – "Mezjał ha-nefesz" ("O nieśmiertelności duszy"), które przysporzyło mu wielkiej sławy i przydomek "żydowskiego Humboldta" (na marginesie, z tym wybitnym niemieckim naukowcem zaprzyjaźnił się kilka lat wcześniej w Berlinie).
W 1858 roku rodzina przeprowadziła się do Warszawy. Chaim podjął starania i wydawanie hebrajskiego pisma dla Żydów zamieszkałych w Królestwie Polskim pt. "Ha-cefira" ("Jutrzenka"). Sara popierała te zabiegi, co więcej, była ponoć nieoficjalnym recenzentem publikowanych w nim tekstów, a mąż bardzo się z jej opinią w sprawach literackich liczył. W latach 1861–1873 Słonimscy mieszkali w Żytomierzu. On był inspektorem Szkoły Rabinów, odpowiedzialnym za naukę hebrajskiego i innych przedmiotów w tym języku. Wydawał też kolejne prace naukowe. Ona zajęła się teatrem i w 1862 roku z pomocą uczniów szkoły rabinackiej wystawiła sztukę żydowską dra Ettingera z Zamościa pt. "Serkełe". Oficjalnie opiekunem aktorów amatorów był Chaim, ale to Sara faktyczną inicjatorką, reżyserką i scenarzystką przedstawienia, które zrobiło furorę i stało się impulsem do stworzenia teatru żydowskiego w Polsce i za granicą (warto nadmienić, iż w spektaklu zadebiutował 22-letni Abraham Goldfaden, poeta i dramaturg żydowski, autor licznych sztuk w języku jidysz, późniejszy twórca żydowskiego teatru narodowego).
Po zamknięciu Szkoły Rabinów Słonimscy wrócili do Warszawy. Tam, przeżywszy 73 lata, Sara zmarła 16 marca 1897 roku. Mąż przeżył ją o siedem lat. Wznowił "Ha-cefirę", opublikował liczne drobne prace naukowe w językach: francuskim, hebrajskim, rosyjskim i niemieckim. Jako entuzjasta nauki, był wieloletnim członkiem Towarzystwa Krzewienia Oświaty wśród Izraelitów. Wśród jego zasług jest również wzbogacenie języka hebrajskiego licznymi terminami naukowymi z zakresu nauk ścisłych. Zmarł 15 maja 1904 roku.
Oboje pochowani są na stołecznym cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej.
Dodajmy jeszcze, iż zbieżność nazwisk z Antonim Słonimskim – poetą i prozaikiem, satyrykiem, dramatopisarzem i publicystą, a także innymi sławami nauki i kultury jest nieprzypadkowa. Sara i Chaim byli jego dziadkami, od nich i ich synów (przy czym nawet w jednym źródle podawana jest różna ich liczba) wywodzi się polska i rosyjska linia "tego" rodu.
W opracowaniu wykorzystano biogramy ze "Słownika biograficznego Żydów tomaszowskich" Krzysztofa Tomasza Witczaka, "Sagę rodu Słonimskich" J. Kumanieckiej i materiały Żydowskiego Instytutu Historycznego.



Komentarze