Jeśli tytułowe pytanie zadamy dzisiaj komukolwiek, bez wahania odpowie, że to święty, który ma pod opieką zakochanych. Dawno temu, gdy walentynki dopiero torowały sobie drogę do naszej obyczajowości, był to mało popularny w naszym kraju święty, kojarzony raczej z epileptykami, którym patronował.
O życiu św. Walentego istnieje niewiele udokumentowanych wiadomości. Ikonografia chrześcijańska przedstawia go w szatach kapłańskich, a nawet biskupich, z mieczem w ręku jako narzędziem męczeństwa. Został ścięty podczas prześladowań za panowania cesarza Klaudiusza II Gota. Ojciec Prokop kapucyn w Żywotach Świętych Pańskich na każdy dzień roku (wydanie nowe, Warszawa 1901) na podstawie Martyrologium Romanum tak pisał pod dniem 14 lutego: Święty Walenty był w Rzymie kapłanem, za panowania cesarza Klaudyusza II, około roku Pańskiego 270. Wielka jego świętobliwość zjednała mu była szczególny szacunek nie tylko u chrześcijan, lecz nawet i u pogan. Litość jego nad biednymi nadała mu imię ojca ubogich, a gorliwość kapłańska narażała go ciągle na grożące wtedy każdemu chrześcijaninowi niebezpieczeństwa. Pokora i słodycz w obcowaniu z drugimi, namaszczenie Ducha Świętego, cechujące każdą jego sprawę, otwierały mu przystęp do serca najzatwardzialszych pogan, których wielką liczbę nawracał.
Ojciec Prokop obszernie opisuje pobyt Walentego na dworze cesarskim i prowadzone przez niego dyskusje na tematy teologiczne z samym cesarzem, który skłaniał się nawet do uznania jego racji. Sporo miejsca zajmuje również opis przywrócenia wzroku córce sędziego Asteryusza, by ta mogła wyjść za mąż. Świadkowie tego cudu, łącznie z sędzią i jego rodziną, przyjęli chrzest. Cesarz dowiedziawszy się o tym, uznał w cudzie moc Bożą, ale w obawie przed wzburzeniem podwładnych i posądzeniem go o sprzyjanie chrześcijaństwu rozkazał pojmać wszystkich i "wydać wyrok według całej surowości prawa". Święty Walenty po kilku dniach torturowania został ścięty przy drodze za miastem 14 lutego 270 roku.
Inne źródła hagiograficzne podają, że Walenty przed przybyciem do Rzymu był biskupem lub diakonem miasta Interamna Nahars (obecnie Terni w środkowych Włoszech). Być może dotyczy to dwóch świętych o tym samym imieniu, żyjących w tym samym czasie. Pierwszym był rzymski kapłan, który za czasów cesarza Klaudiusza potajemnie udzielał ślubu zakochanym. Był za to prześladowany i spalony na stosie. Natomiast drugi Walenty był biskupem w Terni i zginął męczeńską śmiercią w Rzymie. Przypuszcza się więc, że Dzień Świętego Walentego został ustanowiony ku czci obu świętych.
Niektórzy badacze twierdzą, że zwyczaj przesyłania w tym dniu podarków, listów i kartek miłosnych jest pozostałością starego pogańskiego obyczaju: chłopcy rysowali imiona swoich ukochanych na cześć bogini dziewcząt Februata Juno, 15 lutego. Adaptując tę praktykę, chrześcijaństwo podstawiło imiona świętych na rysowanych w tym dniu obrazkach. Możliwe też, że obyczaj ten ma związek z wierzeniem ludowym, że 14 lutego ptaki śpiewające zaczynają na Wyspach Brytyjskich łączyć się w pary...
Jerg



Komentarze