Pies, kot i żółw zostały ewakuowane z płonącego domu w Ujeździe. Strażacy kolejny raz pokazali, że spieszą na pomoc każdemu, również zwierzętom. W akcji ratowniczo-gaśniczej brało udział siedem zastępów straży pożarnej. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Ogień pojawił się 24 stycznia tuż przed godz. 4.00 nad ranem. Strażacy dostali zgłoszenie dotyczące pożaru drewnianego budynku mieszkalnego w Ujeździe przy ul. Tomaszowskiej. – Po dotarciu na miejsce zdarzenia zastaliśmy rozwinięty pożar obejmujący dach oraz jedno z pomieszczeń. Mieszkańcy opuścili budynek przed naszym przybyciem. Nie wymagali pomocy medycznej – relacjonuje mł. bryg. Przemysław Burczyński z tomaszowskiej straży.
W płonącym domu zostały zwierzęta. Strażacy ruszyli im na ratunek. – Z wnętrza ewakuowano kota, psa i żółwia. Po ugaszeniu pożaru przeprowadzono niezbędne prace rozbiórkowe w celu dogaszenia zarzewi ognia – dodaje mł. bryg. P. Burczyński.
W działaniach brały udział trzy zastępy z JRG Tomaszów Maz., dwa z OSP w Przesiadłowie i dwa z OSP w Ujeździe. W sumie 32 strażaków. Dzięki dobrej współpracy służb pożar udało się szybko opanować.
26 stycznia około godz. 4.00 strażacy dostali wezwanie do Łaznowskiej Woli. Doszło tam do zadymienia w hali magazynowej. Na miejscu interweniowali ratownicy z OSP z Łaznowa i Łaznowskiej Woli. Przewietrzyli wnętrza i sprawdzili przy użyciu detektora wielogazowego.
27 stycznia w Swolszewicach Małych zapaliła się altana. Na miejscu interweniowały zastępy z JRG Tomaszów i OSP Smardzewice. Strażacy szybko opanowali sytuację. Ugasili pożar. Musieli też rozebrać spalone elementy budynku i dogasić zgliszcza.
Fot. OSP Ujazd



Komentarze