W Tomaszowie jest już ponad 20 skrzyżowań w ruchu okrężnym. Kierowcy chcą budowy kolejnych. W ich opinii najbardziej pilne lokalizacje rond to skrzyżowania ulic Szczęśliwej i Spalskiej oraz Zacisze i Niskiej.
Na samej drodze wojewódzkiej nr 713 w Tomaszowie zbudowano ich niedawno trzy. To ronda: Lecha i Marii Kaczyńskich, Ewy Demarczyk i Białobrzeskie (jest jeszcze przecież Dmowskiego). Kolejne to: Tomaszowskich Olimpijczyków, WOŚP-u, Żołnierzy Wyklętych, A. Walentynowicz, W. Smolarka, Zesłańców Sybiru, Solidarności, kardynała Wyszyńskiego, Legionistów, generałów Buka i Andersa, pułkowników Mosiewicza i Hojnowskiego, a także B. Drozdowskiego czy J. Tuwima. Pamiętajmy też o tych mniejszych na węzłach przy trasie S8. Budowane jest kolejne rondo u zbiegu ulic Spalska i Luboszewska. W kolejce są skrzyżowania w ruchu okrężnych w ramach planowanej przebudowy drogi krajowej nr 48 u zbiegu ulic Wysoka i Warszawska, Piaskowa i Wysoka i oraz Luboszewska i Piaskowa. Jest ich sporo, ale kierowcy są zgodni, że są potrzebne, bo sprawiają, że jej bezpieczniej.
- Są pieniądze na projekt
Skrzyżowanie Spalskiej i Szczęśliwej to jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na mapie drogowej miasta i powiatu. Prowadzi przez nie trasa tranzytu i często dochodzi tam do wypadków. Kilka lat temu zginął rowerzysta potrącony przez ciężarówkę. Przy Szczęśliwej nie ma przejazdu rowerowego (w odróżnieniu od innych, mniejszych przecznic Spalskiej). Cykliści muszą zejść z roweru i przeprowadzić go po pasach, które są ledwo widoczne na asfalcie. Do tego nawierzchnia jezdni jest pełna nierówności i wyrobionych przez ciężarówki kolein, które od czasu do czasu są tylko frezowane. Na wąskim chodniku (tuż przy ogrodzeniu posesji) muszą się zmieścić zarówno piesi, jak i rowerzyści.
Kierowcy zwracają uwagę, że na skrzyżowaniu jest fatalna widoczność m.in. z powodu zabudowań stojących blisko jezdni. – Elewacje kamienic są obijane przez samochody. Podobnie jak barierki. Jezdnia jest wąska, a ciężarówki zajmują niekiedy całą jej szerokość. Czasami mam wrażenie, że na tym skrzyżowaniu większe pojazdy mają pierwszeństwo przed mniejszymi, a przecież są znaki drogowe – mówi nam jeden z kierowców.
Najlepszym rozwiązaniem byłaby budowana ronda i przesunięcie skrzyżowania w kierunku myjni. Jest na to szansa. W tegorocznym budżecie powiatu znalazły się w końcu pieniądze (zapisano 100 tys. zł) na wykonanie dokumentacji technicznej tego skrzyżowania.
- Najważniejszego nie zrobili
Tomaszowscy kierowcy chcą też ronda u zbiegu ul. Zacisze i Niska. – Co prawda w ostatnim czasie przebudowali Niską i Akacjową, Jest nowa jezdnia, chodniki i parkingi wzdłuż Mazowieckiej i Zacisze, ale najważniejszej inwestycji drogowej w tej części miasta nie możemy się doczekać – uważa jeden z naszych rozmówców. Na tym newralgicznym skrzyżowaniu często dochodzi do zdarzeń drogowych. Główną przyczyną (choć niejedyną) jest nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu. Wielu kierujących, wjeżdżając z podporządkowanej Niskiej na skrzyżowanie, bagatelizuje znak STOP.
Mieszkańcy zwracali uwagę na fatalną widoczność na tym skrzyżowaniu. Jadąc drogą podporządkowaną (ul. Niską) od strony Nowego Portu, kierowcy po swojej prawej stronie widzieli zabudowania. Przy skrzyżowaniu stał opuszczony drewniak i budka obita sidingiem, w której mieścił się kiedyś sklepik osiedlowy. Teren (prywatny) został w ostatnim czasie w dużym stopniu uporządkowany. Część starych zabudowań już została wyburzona. Pojawiły się możliwości przejęcia tych terenów, poszerzenia skrzyżowania i budowy ronda. Jednak najpierw w budżecie powiatu muszą się znaleźć pieniądze na ten cel. Jak udało nam się dowiedzieć, na razie ich nie ma.
ag



Komentarze