Polacy już wiele razy pokazali, że potrafią się zjednoczyć w trudnych chwilach lub w szczytnym celu. Tak było także w ostatnich dniach podczas akcji charytatywnej zainicjowanej przez youtubera Latwoganga. Młody chłopak założył zbiórkę dla podopiecznych Fundacji Cancer Fighters pomagającej chorym na raka. W ciągu 9 dni na konto wpłynęło ponad 251 mln zł. Swoją cegiełkę dołożyli też Tomaszowianie i mieszkańcy naszego powiatu.
Akcja Łatwoganga (to pseudonim youtubera Piotra Hanckego) poruszyła serca milionów Polaków. Pomysł na zbiórkę funduszy na leczenie dzieci z nowotworami podsunęła mu piosenka "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" nagrana przez rapera Borysa Bedeosa Przybylskiego oraz 11-letnią Maję Mecan. Dziewczynka pochodzi z Oławy i choruje na białaczkę. W utworze śpiewa: "Słuchaj, raku, dobrze, bo kończą ci się dni./ Atakujesz dzieci, to naprawdę wielki wstyd./ Kradniesz nam marzenia i dziecięce sny (…)" i "Ciągle tutaj jestem./ Myślałeś, że mnie masz?/ Ciągle tutaj jestem/ I się nigdzie nie wybieram".
Nic tak nie boli jak choroba i cierpienie dzieci. 23-letni twórca internetowy Łatwogang postanowił wykorzystać piosenkę do uruchomienia akcji charytatywnej na rzecz Fundacji Cancer Fighters, której podopieczną jest Maja. Na YouTubie rozpoczął relację na żywo, która miała trwać dziewięć dni. W trakcie transmisji ruszyła zbiórka założona w serwisie Siepomaga.pl. Akcję poparło mnóstwo osób – od znanych artystów i sportowców, po influencerów i celebrytów. Zaczęła też mieć swoją symbolikę – niektórzy, w akcie solidarności z chorymi, którzy po chemioterapii tracą włosy, golili sobie głowy na łyso. Włosy obcięły sobie m.in. piosenkarka Katarzyna Nosowska i Edyta Pazura (jej mąż Cezary, pochodzący z Osiedla Niewiadów w powiecie tomaszowskim aktor, również pojawił się na relacji Łatwoganga). Charytatywny live pobił rekord świata i trafił do księgi Guinnessa. To największa zebrana kwota podczas transmisji na żywo. Podczas streamu doszło do pogodzenia się osób skłóconych ze sobą nawet przez wiele lat, jak np. raperów Tede i Pei. Ale to pomoc dzieciom była najważniejsza. Np. Anna i Robert Lewandowscy przeznaczyli na ten cel milion zł.
W akcji Łatwoganga wzięły udział zagraniczne gwiazdy, takie jak zespół Coldplay, ale też znani Tomaszowianie, np. łyżwiarz i wicemistrz olimpijski w biegu na 10 000 m Vladimir Siemirunnii. Sportowiec KS Pilica zjawił się w mieszkaniu youtubera o godz. 3.00 w nocy. Na licytację przekazał srebrny medal z Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie z 2026 r. Ogolił także głowę. Przyznał, że nie ogląda streamów, ale jak dowiedział się, że tylu ludzi wspiera tę akcję, to nie mógł pozostać obojętny. Chciał pomóc chorym dzieciom. Podkreśla, że sam otrzymał wsparcie od Polaków, gdy przyjechał do naszego kraju, i teraz chce też pomagać innym.
Temat chorych na nowotwory bliski jest również ks. Grzegorzowi Chirkowi, proboszczowi Parafii pw. Świętej Rodziny przy ul. Niskiej. Nic dziwnego, że i on podjął inicjatywę. – Nie mogłem przejść wobec tej zbiórki obojętnie. Od 18 lat działam w Fundacji Gajusz – mówi kapłan, który jest również psychoonkologiem. Poznał tam historie dziecięcych i rodzicielskich dramatów. Teraz prowadzi hospicjum stacjonarne w Tomaszowie, które 30 kwietnia będzie miało już rok (szerzej piszemy o tym na str. 16). Codzienną służbą pokazuje, że nie można być obojętnym na cierpienie innych. Podczas niedzielnej Mszy Ostatniej Szansy w kościele na ul. Niskiej zapytał, kto chce przyłączyć się do akcji. Zgłosiło się dwanaście osób, w tym tomaszowski panczenista z KS Pilica i olimpijczyk Damian Żurek. Obecne w kościele fryzjerki obcięły mężczyzn, a ludzie byli zachęcani do dorzucenia swojej cegiełki do internetowej zbiórki.
Swój udział w akcji mają też uczniowie ZSP nr 3, czyli "samochodówki". Jej koordynatorką była anglistka Monika Szaczuk-Rybak. – W niedzielę napisałam do uczniów i rodziców. Ogłosiłam też akcję na Facebooku szkoły. Inicjatywa polega na geście solidarności. Osoby chętne mogły ogolić głowę na łyso, okazując w ten sposób wsparcie dla najmłodszych, którzy na co dzień mierzą się z chorobą – wyjaśnia nauczycielka. W jednej z sal w szkole ustawiono dwa stanowiska. – Goleniem chętnych zajęło się trzech uczniów z klasy drugiej fryzjerskiej Michał Łaski, Patryk Proc i Igor Dziedzic – dodaje ich wychowawczyni. Zgłosiło się 30 uczniów "samochodówki". Wśród nich Dawid Nowak z klasy drugiej technikum o profilu technik logistyk. – Zainspirował mnie Łatwogang i jego straem. To coś niesamowitego. Postanowiłem włączyć się do akcji, ogolić w szkole na łyso i w ten sposób pokazać, jak ważne jest wsparcie dzieci chorujących na raka – mówi Dawid. – Dobrze się czuję w nowej fryzurze – śmieje się. Koordynatorka akcji wraz z młodzieżą zachęcała także społeczność szkolną do wsparcia zbiórki na rzecz funadacji. – Wpłata nie jest obowiązkowa, najważniejszy jest sam gest i okazanie solidarności – zauważa M. Szaczuk-Rybak. Filmik z akcji uczniów ZSP nr 3 można zobaczyć na Tik Toku: https://vm.tiktok.com/ZNRbTTBXR/.
Tam, gdzie coś się dzieje, są zawsze strażacy. Nie mogło ich zabraknąć i tym razem. Są wśród nich druhowie z OSP w Rzeczycy. – Razem z całą strażacką Polską gasimy raka. Głowę zgoliło dziesięciu z nas – mówi prezes Jacek Zakrzewski. Obojętni nie byli też strażacy z OSP w Przesiadłowie. Również poświęcili swoje fryzury.
Zbiórkę można wspierać nadal (stan na wtorek, 28.04, godz. 12.00 to już ok. 282 mln zł). Łatwogang i Bedoes zwrócili się do polityków, aby 26 kwietnia był dniem walki z rakiem u dzieci. W oświadczeniu zaapelowali też: "Zmieńmy sposób myślenia o raku na zawsze. To nie wyrok". Fundacja Cancer Fighters ma informować, jak będą wydatkowane zebrane pieniądze i co dalej z licytacjami, wśród których jest medal, który przekazał Vladimir Semirunnii. Zapewnia, że ma zamiar pomóc nie tylko tym, którzy dziś są jej podopiecznymi, ale także kolejnym pacjentom, rodzinom, które mierzą się z chorobą nowotworową. "Zebrane środki mają zmieniać realnie życie ludzi. Mają skracać drogę do leczenia, dawać dostęp do terapii, poprawiać warunki w klinikach, wspierać rodziny i pomagać pacjentom wracać do codzienności" – czytamy na stronie fundacji.
Z opieki Cancer Fighters korzysta sporo Tomaszowian. Podopieczną fundacji była m.in. Kinga Sobieraj, historię której przedstawialiśmy na naszych łamach.
Joanna Dębiec
Fot. materiały organizatorów inicjatyw




Komentarze