W Urzędzie Miasta dobiega końca przetarg na zagospodarowanie odpadów komunalnych z terenu naszego miasta w 2026 roku. Ostatecznie pojawił się tylko jeden oferent, który dał rozsądną cenę i zostanie pewnie zwycięzcą postępowania. Nasze śmieci, tak jak w minionych latach, będą wywożone na wysypisko koło Rawy Mazowieckiej.
Zgodnie z ustawą od 1 lipca 2013 roku gospodarowanie odpadami komunalnymi przejęły samorządy lokalne. Tomaszów jest jednym z nielicznych miast w Polsce, które zrezygnowało z usługodawców i zajmuje się tym samo, a dokładniej poprzez komunalną spółkę Zakład Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej. Tylko że spółka ZGWK zajmuje się odbiorem śmieci z naszych domów, a nie ma gdzie ich składać. Tomaszów nie ma własnego wysypiska. Obecnie nasze odpady wywożone są na składowisko koło Rawy Mazowieckiej. To słono kosztowało, a teraz będzie jeszcze drożej.
Tym razem poszukiwanie wysypiska, na które trafią nasze odpady, trwało bardzo długo, bo ponad pół roku. Już w październiku ub. roku Urząd Miasta ogłosił przetarg na świadczenie usługi polegającej na zagospodarowaniu odpadów komunalnych z terenu Tomaszowa Mazowieckiego w 2026 roku. Zamówienie podzielono na sześć części. Do czterech nie wpłynęła żadna oferta.
Za to do najważniejszej części, jaką jest zagospodarowanie niesegregowanych (zmieszanych) odpadów komunalnych oraz odpadów ulegających biodegradacji, wpłynęły dwie oferty z zaskakująco wysokimi cenami. FBSerwis Zielony Kamieńsk z Ruszczyny wycenił usługę na 8.877.531,65 zł, a spółka ZGO Aquarium z Rawy Mazowieckiej była jeszcze droższa - 8.947.047,24 zł. Miasto na sfinansowanie tej części zamówienia przeznaczyło 5.174.868,51 zł. Obie oferty były więc prawie dwukrotnie droższe. Nic więc dziwnego, że władze Tomaszowa unieważniły postępowanie.
Szybko miał być ogłoszony drugi przetarg, ale sprawa ugrzęzła w urzędniczych biurkach. Okazało się bowiem, że jeden z oferentów zaskarżył decyzję o unieważnieniu postępowania do Krajowej Izby Odwoławczej. Rozpoznanie odwołania przez prezesa Izby trwało bardzo długo, prawie 2 miesiące zamiast ustawowych 15 dni. Wyrok oddalający odwołanie i potwierdzający zasadność unieważnienia przetargu zapadł dopiero 29 stycznia.
4 lutego miasto ogłosiło drugi przetarg, ale już w przyspieszonej procedurze. Zamawiający na podstawie ustawy Prawo zamówień publicznych wyznaczył termin składania ofert wynoszący co najmniej 15 dni. Zastosowanie tej procedury wynikało z pilnej potrzeby udzielenia zamówienia. Umowa z wysypiskiem koło Rawy Mazowieckiej wygasała z końcem marca. Termin otwarcia ofert określono na 16 marca.
Ale znowu zaczęły się przysłowiowe schody. Jeden z potencjalnych oferentów zaskarżył zapis w Specyfikacji Warunków Zamówienia o ograniczeniu terytorialnym. Dlatego od razu termin składania ofert zmieniono na 30 marca.
I znów przyszło długo czekać na decyzję. Dopiero 26 marca Krajowa Izba Odwoławcza orzekła, że zapis w SWZ należy uznać za uzasadniony. Tylko że wtedy było już wiadomo, że rozpoczęcie realizacji usługi od 1 kwietnia jest nierealne. Koniecznym stało się więc dokonanie zmian SWZ. Chodziło o zmianę czasu trwania usługi z 9 na 8 miesięcy oraz wynikającą z tego zmianę szacunkowej ilości odpadów. A taka zmiana wymaga dania czasu potencjalnym wykonawcom, by mogli to uwzględnić w swoich ofertach. Termin przyjmowania ofert przesunięto więc kolejny raz. Tym razem na 16 kwietnia.
Jednocześnie miasto musiało zareagować na kończącą się w marcu umowę z ZGO Aquarium z Rawy Maz. Gdzieś śmieci trzeba było wywozić. Zatem z tą samą firmą zawarto nową umowę na miesiąc. Wykonawcę wyłoniono w trybie z wolnej ręki.
W miniony czwartek minął termin przyjmowania ofert i okazało się, że realizacją zadania zainteresowana jest tylko jedna firma. Jest to właśnie ZGO Aquarium, które zaproponowało cenę 5.990.436 zł.
Władze Tomaszowa na sfinansowanie zamówienia, mimo jego skrócenia do 8 miesięcy, przeznaczyły większe niż w pierwszym przetargu pieniądze. Obecnie jest to 5.587.083 zł. Oferta rawskiej spółki niewiele przekracza tę kwotę. Jest więc do przyjęcia. Po sprawdzeniu poprawności złożonych dokumentów będzie można ogłosić wykonawcę.
Przypomnijmy, że od tego roku miasto będzie zbierać od mieszkańców duże pieniądze za odbiór odpadów. Rada Miejska uchwaliła nowe stawki opłaty śmieciowej, obowiązujące od nowego roku. A przy tym podzieliła Tomaszowian. Od nowego roku dla mieszkańców domków jednorodzinnych pozostał stary system naliczania opłaty, a tylko stawka wzrosła z 19,90 na 29,90 zł miesięcznie od jednego mieszkańca za śmieci zbierane w sposób selektywny.
Natomiast w przypadku budynków wielolokalowych wprowadzono metodę ustalenia opłaty zależną od ilość zużytej wody w danym mieszkaniu. Stawka tej opłaty wynosi obecnie 11,10 zł za 1 m³ wody miesięcznie dla odpadów segregowanych. To skutkuje wzrostem opłat nawet o 100 procent.
Ryszard Pożyczka



Komentarze