– W ten sposób były rekonstruowane nawet zabytki wpisane na listę UNESCO, tj. archikatedra Notre-Dame w Paryżu czy Zamek Królewski w Warszawie – mówi Bogdan Kącki, burmistrz Inowłodza. A prawie 1000-letni kościółek św. Idziego został odrestaurowany 100 lat temu. W odbudowanym zamku miałby mieścić się ratusz miejski.
Gmina Inowłódz od dawna przymierza się do budowy nowej siedziby. Po odzyskaniu praw miejskich 1 stycznia 2024 r. prace nad tym pomysłem zintensyfikowano. – Obecny Urząd Miejski nie spełnia żadnych norm. Ciasne pomieszczenia, wąska klatka schodowa. Remont obiektu nie wchodzi w grę – twierdzi burmistrz. Dlatego samorząd kupił działkę pod budowę nowej siedziby urzędu. Miała powstać zaledwie kilkaset metrów od obecnej. Jednak miasto nie dostało dotacji na ten cel. – Może i dobrze, że tak się stało, bo byłaby to budowa obiektu przypominającego bardziej "tysiąclatkę" (tak mówiło się o szkołach budowanych w czasach PRL na 1000-lecie Państwa Polskiego – przyp. red.). Taki betonowy bloczek nienajlepiej wyglądałby w naszym historycznym, sięgającym czasów średniowiecza mieście – uważa jeden z mieszkańców.
Jego zdaniem wokół ratusza powinno koncentrować się życie społeczne i gospodarcze miasta. A Plac Kazimierza Wielkiego (nawet po zakończonej rewitalizacji, niezależnie w jakiej formie) z racji położenia przy ruchliwej drodze nigdy nim nie będzie. Ratusz nie jest zwykłym budynkiem administracyjnym. Historycznie pełnił on zawsze funkcję centrotwórczą i organizującą przestrzeń miasta. To wokół ratusza wyznaczano rynek, powstawały sklepy, usługi, miejsca spotkań. – Lokalizacja ratusza była więc od wieków jedną z najważniejszych decyzji urbanistycznych – podejmowaną z myślą o wielu przyszłych pokoleniach. Budowa nowego urzędu w mieście, które po ponad 150 latach odzyskało prawa miejskie, jest wydarzeniem wyjątkowym – dodaje nasz rozmówca.
- Ratusz na zamku
Takim nowym centrum mógłby stać się odbudowany prawie 700-letni zamek, który byłby jednocześnie ratuszem miejskim. – W obecnej formie obiekt jest za mały, ale jeśli zdecydowalibyśmy się na jego pełną odbudowę, to miałoby sens – mówi B. Kącki.
Prawa miejskie (pierwszy raz) Inowłódz otrzymał w połowie XIV w. Wtedy z inicjatywy króla Kazimierza Wielkiego wybudowano zamek (prace zakończono około 1366 r.), a miasto otoczono murem obronnym. Do XVII w. na zamku rezydowali kasztelanowie inowłodzcy. W 1655 r. Stefan Czarniecki (jego imieniem nazwano ulicę prowadzącą do zamku) stoczył tu zwycięską bitwę ze Szwedami, ale zamek został zniszczony. Po potopie szwedzkim Inowłódz już nigdy nie odzyskał dawnej świetności. Ta krótka historia twierdzy pokazuje, że była związana z latami największego rozkwitu Inowłodza.
Przez kolejne 300 lat w miejscu, gdzie stał zamek, niewiele się działo. W latach 70. i 80. ub.w. w jego ruinach prowadzono prace archeologiczne pod kierunkiem Jerzego Augustyniaka. Znalazł on fragmenty średniowiecznej ceramiki, kafli, jak również szereg elementów metalowych. Jego badania pomogły w późniejszej częściowej rekonstrukcji zamku. Odkrył też część murów miejskich.
- Rekonstrukcja ruin
Tematem rekonstrukcji twierdzy zainteresowano się dwie dekady temu. Wtedy budził on duże kontrowersje. Było wiadomo, że nie da się odtworzyć (nie było takich możliwości finansowych i woli konserwatora zabytków) całego XIV-wiecznego obiektu. Jednak miejscowy samorząd podjął się tego zadania. W latach 2008–2010 odbudowano w Inowłodzu wieżę twierdzy z czasów Kazimierza Wielkiego. Później gmina pozyskała dotację ze środków unijnych na kontynuację prac. Zrekonstruowano tylko część zamku w ramach zadania pn. "Rozbudowa, adaptacja i częściowa rekonstrukcja ruin zamku Kazimierza Wielkiego w Inowłodzu".
Twierdzę zwieńczono płaskim stropodachem. Jego szczelność miały zapewnić nowoczesne technologie izolacyjne, tzw. szlamy. Jednak ten system zawiódł. Zaraz po otwarciu obiektu (w połowie 2013 r.) na sufitach pomieszczeń zamkowych pojawiły się zacieki. Pracownicy musieli ratować się miskami i innymi naczyniami, w które zbierali kapiącą wodę. Gmina przez kilka lat walczyła w sądzie z wykonawcą. Ostatecznie przyznano jej niewielkie odszkodowanie z tego tytułu. Dopiero pozyskana dotacja 1,7 mln zł pozwoliła na zabezpieczenie przecieków i naprawę pokrycia zamku. – Wykonaliśmy niezbędne prace konserwatorskie i budowlane. Poza samym dachem trzeba było osuszyć i częściowo naprawić nasiąknięte wodą mury. Inwestycja jest już na ukończeniu – informuje burmistrz.
- Odbudować zamek
Jak długo wytrzyma dach zamku? Za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat płaskie pokrycie może znowu zacząć przeciekać. – Niewykluczone. Dlatego najlepszym rozwiązaniem byłoby zadaszenie. Chcielibyśmy podnieść mury o dwie kondygnacje i otworzyć XIV-wieczną twierdzę. Ta budowa będzie pewnie dwa razy droższa od klasycznego ratusza, ale jest większa szansa na pozyskanie na nią dotacji. Nasze miasto zyskałoby prestiż i zainteresowanie turystów – mówi B. Kącki. Zamek Królewski w Warszawie, archikatedra Notre Dame, zamki w Malborku, Poznaniu, Bobolicach czy Tykocinie. Również budynki sakralne: archikatedra w Poznaniu, Kościół św. Heleny w Nowym Sączu czy kościółek św. Idziego w Inowłodzu – wszystkie te obiekty były w mniejszym lub większym stopniu odbudowywane
Miasto chce zaprosić do dyskusji nad budową zamku ekspertów w tej dziedzinie: historyków, archeologów, projektantów, architektów, konserwatorów zabytków, również przedsiębiorców i samorządowców. Wszyscy mają zjechać na konferencję do Inowłodza, podczas której zostanie powołany komitet organizacyjny budowy zamku i być może fundacja, która będzie starać się o środki na ten cel.
Jak wyglądał zamek w Inowłodzu w XIV w.? Tego dokładnie nie wiemy. Tak wyobraża go sobie Michał Szymankiewicz/Ratujemy polskie zamki, dwory i pałace
ag



Komentarze