Na razie przygotowywana jest dokumentacja przedprojektowa remontu zbiornika – studium wykonalności, analizy środowiskowe itp. Udało nam się dowiedzieć, co się po wykonaniu prac zmieni.
Pod koniec lipca br. na konferencji na przystani w Smardzewicach minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że na rewitalizację Zalewu Sulejowskiego zostanie przeznaczone 200 milionów złotych. 120 mln zł ze środków unijnych (w ramach tzw. programu FEnIKS), a 80 mln zł z budżetu państwa. Z czego aż 40 mln zł mają kosztować przepławki dla ryb na tamie w Smardzewicach i na jazie na Pilicy na Brzustówce w Tomaszowie. Zostaną zbudowane odpowiednie kanały z zastawkami, którymi ryby i organizmy wodne będą mogły swobodnie migrować.
To ważne dla środowiska rzeczy, ale na modernizację samego zbiornika pozostanie około 160 mln zł. Na co to wystarczy? Wymienione albo wyremontowane mają zostać urządzenia hydrotechniczne. Na samej zaporze wiele elementów wymaga takich prac. Po ich zakończeniu wszystko będzie skomputeryzowane, np. klapy już nie będą otwierane ręcznie. Obecnie trwa inwentaryzacja. Projektant zbiera dane dotyczące retencji wody, głębokości zbiornika i inne parametry. Rezerwa powodziowa ma zostać zwiększona. – Zrównoważony przepływ wód zmniejszy ryzyko powodzi i skutki suszy na odcinku rzeki od Zbiornika Sulejów do ujścia Pilicy w województwie mazowieckim – wyjaśnia inwestor.
Remont będzie dotyczył też samej zapory i infrastruktury drogowej. Mają zostać zamontowane nowe barierki energochłonne (w miejsce starych betonowych, które pamiętają jeszcze początki zbiornika) i te od strony zapory. Będzie nowe oświetlenie. Sama przebudowa drogi nie wchodzi w zakres inwestycji. To zadanie dla powiatu, który musi postarać się o środki na ten cel. Póki co na obiekcie obowiązuje ograniczenie tonażu pojazdów do 15 ton i raczej szybko to się nie zmieni. Po sporządzeniu dokumentacji przedprojektowej potrzebne będą decyzje środowiskowe i lokalizacyjne oraz funkcjonalno-użytkowe. Dopiero wówczas powstanie projekt budowlany. Roboty mają rozpocząć się w 2027 r. i potrwać do końca 2029 r.
Natomiast prace w obrębie elektrowni wodnej (dzierżawi ten teren od Wód Polskich) rozpoczęła PGE Energia Odnawialna. Na zaporze w Smardzewicach stanęła wielka stalowa konstrukcja. To suwnica, którą regulowany jest przepływ wody. Zautomatyzowana, skomputeryzowana. Pracownicy nie muszą już otwierać wszystkiego ręcznie.
A co z oczyszczeniem zalewu z sinic, jego odmuleniem (na dnie zalega gruba warstwa tego osadu)? Na ten temat trudno uzyskać konkretne informacje. Wiadomo tylko, że zbiornik nie będzie opróżniany (to zmiana w stosunku do pierwotnych informacji). – Takie działania nie są planowane. Przyszłe prace mogą wiązać się z okresowym częściowym obniżaniem poziomu piętrzenia wody – wyjaśniają Wody Polskie.
Od 50 lat Zalew Sulejowski czeka na oczyszczenie. Było wiele projektów, na które wydano mnóstwo pieniędzy. Jednak zazwyczaj kończyło się na teoriach, wykładach, dokumentacjach itd. Realnych zmian to nie przyniosło. Wręcz przeciwnie. Jakość wody w zbiorniku jest w ostatnich latach fatalna. Wyczyszczenie dna i ograniczenie wpływu do niego szkodliwych substancji spowodowałoby, że sinice nie miałyby środowiska do rozwoju. Oby tym razem coś się w tej kwestii zmieniło.
ag



Komentarze