Plaża nad zalewem w Smardzewicach była strzeżona przez ratowników przez dwa miesiące, ale tylko w sumie przez dwa tygodnie mogli wywiesić białą flagę zezwalającą na kąpiel. – Obsługa ratownicza kosztuje nas 100 tys. zł za sezon, ale nie mamy zamiaru rezygnować z kąpieliska. Ratownicy pełnią też inne ważne funkcje, również w obrębie plaży – mówi Sławomir Bernacki, wójt gminy Tomaszów. Od przyszłego roku gmina będzie zarabiać na parkingach.
Rewitalizacja terenów nad Zalewem Sulejowskim w Smardzewicach (od zapory do molo) zmieniła zupełnie to miejsce. Zbudowano piękną infrastrukturę, która od dwóch lat przyciąga tłumy turystów. Powstała też baza pod kąpielisko: natryski, toalety, przebieralnie, pomieszczenia dla służb ratowniczych. W ubiegłym roku, po wielu latach przerwy, gmina Tomaszów (gospodarz tego miejsca) postanowiła wrócić do pomysłu strzeżonej plaży. Niestety przez większą część wakacji (przez ponad 40 dni) na kąpielisku wisiała czerwona flaga. W tym było jeszcze gorzej. W sumie w ciągu 62 dni dyżurowania ratownicy mogli wywiesić białą flagę zaledwie przez 15 dni. Kąpiel była zakazana również w ostatni gorący weekend wakacji.
– Czystość wody w zbiorniku jest od nas niezależna. Tak się składa, że właśnie w Smardzewicach gromadzi się najwięcej osadu sinic. Jest to związane z kierunkiem wiatru. Miejmy nadzieję, że w najbliższych latach to się zmieni, dzięki zapowiadanej rewitalizacji zalewu – mówi S. Bernacki. – Smardzewicka przystań ma już swoją markę. Przyjeżdżają tu tysiące turystów. Ratownicy na plaży pełnią bardzo ważną funkcję, nawet jeśli kąpiel jest zakazana. Zwracają uwagę plażowiczom na zagrożenia związane z wchodzeniem do wody. Zapewniają też bezpieczeństwo na terenach przylegających. Często interweniują w różnego rodzaju sytuacjach – dodaje.
Na utrzymanie przystani w Smardzewicach gmina wydaje rocznie około pół miliona złotych. Najwięcej kosztuje odbiór i wywóz odpadów.
– Od przyszłego sezonu, wzorem innych miejscowości turystycznych w kraju, będziemy szukać możliwości zarabiania. Prawdopodobnie wprowadzimy płatne parkowanie. Miejsca przy ul. Klonowej w obrębie przystani, ze względu trwałość inwestycji (wykorzystane dotacje), muszą zostać bezpłatne. Jednak poza tym mamy około 300 miejsc, głównie przy Łąkowej, za które moglibyśmy pobierać opłaty – informuje wójt.
ag



Komentarze