Na pytanie zawarte w tytule nasuwa się prosta odpowiedź: policjanci i strażnicy miejscy. A tymczasem wychodzi na to, że jest ktoś jeszcze: tajemnicza samozwańcza formacja w koszulkach z napisem: patrol obywatelski.
Zdziwiły się bardzo panie idące przez plac Kościuszki 15 sierpnia około godz. 22.00. Z tego co opowiedziały, widziały grupę około 10 mężczyzn w czarnych koszulkach z napisem "patrol obywatelski", z herbem Tomaszowa, białym orłem i flagą biało-czerwoną na ramieniu. – Koleżanki zapytały ich, co robią, a oni na to, że patrolują ulice, pilnują porządku, ale nikogo nie legitymują, bo nie mogą tego robić. Zapytały ich, czy jak będą świadkami jakieś sytuacji, mogącej godzić w porządek czy bezpieczeństwo, to czy zaalarmują służby. Powiedzieli, że sami się tym zajmą – mówi nasza czytelniczka.
Panie miały zgłosić sprawę na policję, ale zrobiły to dopiero 17 sierpnia. Tymczasem, jak mówi asp. sztab. Aleksandra Cieślak, p.o rzecznika prasowego z KPP w Tomaszowie, nie ma w dokumentacji, jakoby doszło do tego typu zgłoszenia 17 sierpnia. – Nie znaleźliśmy takiego zgłoszenia, nie mamy informacji, aby jakiekolwiek patrole obywatelskie pilnowały porządku w mieście, na pewno jednak trzeba tę sprawę monitorować. Oczywiście takie osoby nie mają uprawień do kontroli, legitymowania itp. Jednak jak tylko chodzą i uważają, że pilnują porządku, to nie ma tu łamania prawa – tłumaczy A. Cieślak. Sprawa nie była też znana w tomaszowskim Urzędzie Miasta. – Nikt o tym nie słyszał, nie wpływały żadne wnioski ani zgłoszenia, że takie grupy są gdzieś widziane. Herbu miasta nie można używać ot tak sobie, jest uchwała Rady Miasta, która to reguluje – mówi Joanna Budny, rzeczniczka prasowa UM.



Komentarze