Za swoją łatwowierność można czasem słono zapłacić. Przekonała się o tym pewna 75-letnia mieszkanka gminy Budziszewice, która przekazała oszustom ponad 50 tys. zł (!) na szczepionki dla "wnuczki".
Mimo szerokiej akcji profilaktycznej nadal zdarzają się przypadki oszustw popełnianych metodą "na wnuczka". Niestety do tego typu przestępstwa doszło 26 lipca na terenie gminy Budziszewice. 75-letnia seniorka odebrała telefon od kobiety, która podawała się za jej wnuczkę. Rozmówczyni powiedziała pokrzywdzonej, że jest w szpitalu i będzie miała operację. – Przed rzekomym zabiegiem wykonano u niej test na COVID, który okazał się pozytywny. Płacząc, oznajmiła, że potrzebuje pilnie szczepionki, za którą trzeba dużo zapłacić – przekazuje asp. szt. Aleksandra Cieślak, p.o. oficera prasowego KPP w Tomaszowie. Następnie kobieta podszywająca się pod wnuczkę 75-latki przekazała słuchawkę innej kobiecie, która podawała się za lekarkę. Ta z kolei oznajmiła, że "wnuczce" potrzebne są trzy szczepionki, warte łącznie około 100.000 złotych. Pokrzywdzona przyznała, że nie ma takich pieniędzy, ale chcąc pomóc, przygotowała swoje oszczędności. Było to ponad 50.000 zł. Po pieniądze przyjechał do niej kurier. Kobieta dała tę kwotę. Nie zdawała sobie wówczas sprawy, że w tym momencie traci swoje oszczędności.
Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego tomaszowskiej policji. – Analiza zgromadzonych informacji pozwoliła na wytypowanie trzech mężczyzn, którzy odbierali pieniądze od oszukanej kobiety – mówi asp. szt. Aleksandra Cieślak. Jednym z tzw. "odbieraków" był 20-letni mężczyzna. Zatrzymano go na terenie Piotrkowa Tryb. Idąc jego tropem, funkcjonariusze namierzyli drugiego kuriera – mężczyznę w wieku 23 lat. Wpadł w Pruszkowie. Trzeci mężczyzna w wieku 32 lat został zatrzymany przez policję w Warszawie. Tomaszowscy policjanci przedstawili podejrzanym zarzuty dokonania oszustwa. Co więcej, podejrzewają ich o dokonanie także innego przestępstwa. Chodzi o oszustwo z 26 lipca dokonane na terenie gminy Aleksandrów. Poszkodowanym było tam pewne małżeństwo, które też oszukano na podobną metodę. Para straciła swoje oszczędności, przekazując jednemu z "odbieraków" gotówkę na szczepionkę dla synowej.
Zebrane przez policjantów dowody pozwoliły na przedstawienie mężczyznom po dwa zarzuty oszustwa. Wobec podejrzanych na wniosek tomaszowskiej Prokuratury Rejonowej, sąd zastosował tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. Grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności. Pozostaje pytanie, jaką karę faktycznie dostaną i czy kodeks nie jest dla takich przestępców zbyt łaskawy? Przecież przez takich oszustów ludzie, często starsi, nie tylko tracą oszczędności, zbierane nierzadko całe życie, ale też zaufanie i zdrowie.
Aleksandra Cieślak przyznaje, że ofiarami tego typu oszustów są najczęściej osoby starsze i samotne. – Apelujemy o ostrożność i rozwagę w kontaktach z nieznajomymi, którzy przychodzą do domu bądź dzwonią, podając się za członków rodziny, znajomych lub za pracowników różnych instytucji. Przed przekazaniem jakichkolwiek pieniędzy czy innych rzeczy wartościowych należy jak najszybciej skontaktować się z osobą, do której mają one trafić – zaleca policjantka. W ten sposób upewnimy się, że to rzeczywiście ona zwracała się do nas z prośbą i nie zostaniemy oszukani. Trzeba też pamiętać, że policjanci nigdy nie dzwonią, prosząc o przekazanie pieniędzy.
Fot. miniatura KPP w Tomaszowie
J.D



Komentarze