Aktorstwo nie było moim dziecięcym marzeniem
– przyznaje tomaszowianka Klaudia Koścista, którą od końca lutego możemy oglądać w jednej z głównych ról w telewizyjnym serialu "Szpital św. Anny". O tym, kiedy poczuła, że jednak chce być aktorką, jej początkach w zawodzie i planach rozmawia Marzanna Majewska.
– Klaudio, kiedy po raz pierwszy pisaliśmy o tobie, byłaś nastolatką i zaczynałaś swoją przygodę z amatorskim Teatrem Trzcina, prowadzonym w Tomaszowie Mazowieckim przez Karinę Górę. Teraz jesteś już aktorką zawodową, ale ciekawi mnie, jak z perspektywy lat wspominasz ten czas. Co dało ci to doświadczenie?
– To był magiczny czas! W zasadzie moja droga aktorska zaczęła się właśnie w Teatrze Kariny Góry. To ogromny przywilej móc w tym trudnym, licealnym okresie dojrzewać i kształtować swój gust pod okiem tak wyjątkowej i empatycznej osoby, jaką jest Karina. Na każdej próbie zarażała nas pasją do teatru, dawała przestrzeń do eksperymentowania, a jednocześnie wymagała zaangażowania, skupienia i pracy twórczej. Myślę, że właśnie tam narodziła się moja determinacja, by walczyć o swoje miejsce w tym zawodzie.






